WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Pieścił wilka na pożegnanie [ZDJĘCIA]

Pieścił wilka na pożegnanie [ZDJĘCIA]

10.09.2016, godz. 02:00
Pieścił wilka na pożegnanie
foto:

To było wzruszające, pełne emocji rozstanie. Weterynarz Radosław Fedaczyński wypuścił na wolność wilka, który przed tygodniem wpadł do starej, wyschniętej studni. Nim drapieżnik zniknął w lesie, lekarz wtulił twarz w jego sierść i życzył mu, aby już nigdy nie dotknął go żaden człowiek. A następnie napisał "Odę do wilka".

O wilku pechowcu pisaliśmy w poniedziałek. Wycieńczonego, ledwie żywego drapieżnika leśnicy z Bieszczad znaleźli w wyschniętej studni. Wspólnie ze strażakami uwolnili zwierzę, które później trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (woj. podkarpackie). Tam dr Fedaczyński szybko postawił basiora na nogi. Już po kilku dniach wilk był gotów wrócić do swojej watahy. Weterynarz uśpił go, wywiózł do Puszczy Karpackiej. Czule żegnał dzikiego drapieżcę. Szeptał do ucha, głaskał go, wtulał nos w sierść, chłonąc z niej zapach lasu i wolności. Później z oddali obserwował, jak wilk wybudza się, wstaje i wreszcie znika w gęstwinie. Wzruszający opis rozstania z drapieżnikiem weterynarz zamieścił na profilu swojego ośrodka.

Zobacz: Wolał trafić do więzienia niż mieszkać z żoną! Zobacz, co zrobił

Źródło: Super Express TV
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: