WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska 19-letni kierowca: Przeżyłem czołówkę z łosiem. Łoś zginął

19-letni kierowca: Przeżyłem czołówkę z łosiem. Łoś zginął

15.11.2016, godz. 02:00
PRZEŻYŁ CZOŁÓWKĘ Z ŁOSIEM.
foto: Super Express

Kiedy przed jego BMW wybiegł wielki łoś, 19-letni Rafał Zarczuk z Parczewa był pewny, że to ostatnie sekundy jego życia. Chwilę później zakrwawiony, ale żywy, wygramolił się z auta, które ze zmiażdżonym dachem wpadło do rowu.

Drogę z Parczewa do Lublina pan Rafał zna na pamięć, często jeździ bowiem do mieszkającej w Lublinie ciotki. Prosta szosa, 90 km/h i nagle...

- Łoś wyskoczył z głębokiego rowu oddzielającego drogę od lasu. Nie miałem czasu na reakcję - opowiada mężczyzna. Zwierzę z ogromnym impetem uderzyło w maskę, wybiło szybę i dosłownie zdarło dach z auta, które chwilę później wpadło do rowu. - Nie wiem, jakim cudem przeżyłem. Przecież zderzyłem się czołowo z górą mięsa ważącą kilkaset kilogramów - dodaje pan Rafał.

Gdy wygramolił się z rozbitego samochodu, podbiegło do niego dwóch mężczyzn - pasażerów małej ciężarówki, która zatrzymała się w pobliżu. - Założyli mi opatrunek na krwawiąca głowę i pokazali sprawcę wypadku, którego martwe cielsko leżało nieopodal - mówi Zarczuk. Niewykluczone, że życie uratował mu sposób, w jaki prowadzi auto. Jest wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną, więc siedzi za kierownicą na daleko odsuniętym fotelu z odchylonym oparciem. - Chyba tylko dlatego nie urwało mi głowy - mówi.

Sprawdź: ZWYROL zamordował szczeniaki i podrzucił sąsiadce ich zwłoki!

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: