WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Roztrzaskał się w aucie w pierwszym dniu wakacji! Dramat na Podkarpaciu

Roztrzaskał się w aucie w pierwszym dniu wakacji! Dramat na Podkarpaciu

28.06.2017, godz. 02:00
Roztrzaskał się w aucie w pierwszym dniu wakacji
Roztrzaskał się w aucie w pierwszym dniu wakacji foto: Reprodukcja Beata Olejarka/Super Express

Był za młody na prawo jazdy, ale przed kolegami stroił chojraka. Chwalił się, że już siada za kółkiem i świetnie mu idzie. Więc wspólnie uradzili, że w nocy podprowadzą furę rodzicom jednego z nich i Mateusz pokaże im, jaki z niego mistrz kierownicy. Skutek? On nie żyje, oni wylądowali w szpitalu. Tak dla trzech 16-letnich chłopców z Makowiska na Podkarpaciu skończył się pierwszy dzień wakacji.

Szkoła? To było wczoraj. Już zdążyli o niej zapomnieć. Teraz czekały ich dwa miesiące laby, więc na dobry początek postanowili się zabawić. Jak? Makowisko, popegeerowska wioska w powiecie jarosławskim, nie daje zbyt wielu możliwości. Knajpa, kościół, sklep - ot, cała infrastruktura. Ale od czego pomysłowość?

- Nie wiemy, czy załatwili sobie coś na rozweselenie, ale z domów zniknęli już w sobotę rano - mówią ich znajomi. Dodają, że Mateusz nie miał czego świętować, bo złapał na świadectwie trzy pały i nie zdał do następnej klasy. - Ale równy był. Zabawowy - charakteryzują.

Przez kilkanaście godzin trzej kumple snuli się po okolicy. Żartom i wygłupom nie było końca. Aż wymyślili sobie rajd. Kto poprowadzi? Wiadomo, Mateusz. Wszak mówił, że potrafi. Czym pojadą? No jak to, pod domem czeka mitsubishi pajero. Trzeba tylko skołować kluczyki i w drogę. Rodzice? Po co pytać i tak się nie dowiedzą...

Była czwarta nad ranem, gdy wsiedli do wielkiego suva i ruszyli z kopyta. - To musiała być szalona jazda - powiedzą później ratownicy wezwani do wypadku. Bo rajd nastolatków skończył się tak szybko, jak się zaczął. Mateusz stracił panowanie nad autem, które wpadło do rowu, dachowało i legło na boku kilka metrów od szosy. Możliwe, że kierowca przeżyłby, gdyby zapiął pasy. Ale wypadł z koziołkującego auta i dwutonowy suv po prostu go zmiażdżył. Czy był trzeźwy? Jeszcze nie wiadomo. To wyjaśnią sekcja zwłok i toczące się prokuratorskie śledztwo.

Zobacz: Zamordował 4 osoby, ciał do dziś nie znaleziono. Zapadł wyrok

Źródło: X-NEWS
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: