WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Śląskie. SZALENIEC zapowiada: Tym razem się nie udało, ale w końcu kogoś zabiję

Śląskie. SZALENIEC zapowiada: Tym razem się nie udało, ale w końcu kogoś zabiję

18.11.2016, godz. 05:00
Tym razem się nie udało ale w końcu kogoś zabiję
Bartosz M. foto: Marek Barczyński/Super Express

Fascynują go zabójcy, seryjni mordercy. Czyta ich biografie, zbiera zdjęcia. I chce być taki jak oni! Bartosz M. (25 l.) z Myszkowa (woj. śląskie) od dawna planował zabicie kogoś, kogokolwiek. W poniedziałek rzucił się z nożem na koleżankę z pracy. Kobieta przeżyła tylko dlatego, że ostrze się złamało. - Następnym razem się uda - zapowiedział szaleniec.

Do zdarzenia doszło w jednej z myszkowskich firm zajmującej się przetwórstwem stali, gdzie od 10 dni Bartosz M. przyuczał się do pracy na maszynie. Tuż po rozpoczęciu porannej zmiany mężczyzna wszedł do pomieszczenia socjalnego z nożem kuchennym w ręku. Zaatakował przypadkowo napotkaną pracownicę. - Zadał jej dwa ciosy nożem w okolice barku. Ostrze złamało się i dzięki temu sprawca nie był w stanie zadać kolejnych uderzeń, które mogły się okazać śmiertelne. 40-latka z ranami kłutymi trafiła do szpitala, na szczęście nóż nie uszkodził żadnych narządów wewnętrznych. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Została już wypisana do domu - informuje st. asp. Barbara Poznańska, rzecznik policji w Myszkowie.

Dzięki szybkiej reakcji jednego ze świadków psychopata został błyskawicznie ujęty i trafił do aresztu. - Policjanci pracujący nad sprawą zabezpieczyli na miejscu zdarzenia ślady oraz narzędzie zbrodni, którym się posłużył. W chwili zatrzymania był spokojny, nie okazywał żadnych emocji, kamienna twarz. Powiedział jedynie, że chciał zabić kogokolwiek, nie udało się, ale zabije - dodaje Poznańska. Śledczy w mieszkaniu Bartosza M. przejęli jego komputer, na którym znaleźli materiały dotyczące znanych zabójców.

Bartosz M. skończył Politechnikę Częstochowską, nie miał dotąd konfliktów z prawem. Jest kawalerem, mieszka z matką. Nigdy nie leczył się psychiatrycznie, chociaż takie były zalecenia. Twierdził, że jest zdrowy i nie musi przyjmować leków.

25-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd aresztował go na 3 miesiące. Grozi mu nawet kara dożywotniego więzienia.

Zobacz także: Cztery młode osoby ZATRUŁY się dopalaczami. Ich stan jest CIĘŻKI

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: