WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Śmierć lekarki w szpitalu [NOWE FAKTY]

Śmierć lekarki w szpitalu [NOWE FAKTY]

11.08.2016, godz. 11:58
Lekarka zapracowała się na śmierć
foto:

Po śmierci lekarki ze szpitala w Białogardzie pojawiają się nowe fakty. Wiadomo, że szpital od jakiegoś czasu znajdował się pod kontrolą Okręgowego Inspektoratu Pracy - podaje RMF24. Pracownicy placówki skarżyli się na opóźnienia wypłat, a także na zwolnienia i zamknięcie Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej.

44-letnia lekarka zmarła w poniedziałek. Kobieta pracowała nieustannie przez cztery doby. Jej ciało zostało znalezione w poniedziałek około godz. 20 w dyżurce szpitala. Według wstępnej diagnozy przyczyną śmierci był zawał. Teraz okazało się, że szpital od dwóch miesięcy znajdował się pod kontrolą Inspektoratu Pracy. Jak podaje RMF24 w piątek wniosek o kontrolę placówki do Najwyższej Izby Kontroli zapowiedział nawet europoseł PiS Czesław Hoc. - - Niedawno odeszli tam z pracy wszyscy anestezjolodzy. Żona musiała przejąć wszystkie ich obowiązki. Pracowała od 1 do 8 sierpnia niemal non stop. Po czwartym dniu miała tylko krótką przerwę, gdy zmienił ją inny lekarz - mówi w Super Expressie mąż zmarłej lekarki. Szpital natomiast nie ma sobie nic do zarzucenia. - Pani doktor nie była naszym pracownikiem. Prowadziła własną, jednoosobową działalność, w związku z tym nie podlegała przepisom prawa pracy.

Zobacz: Rodzice małej Nikoli NIE WIERZĄ w śmierć córki w Bałtyku! Trwają poszukiwania

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: