WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Spalili własne dziecko w piecu

Spalili własne dziecko w piecu

18.07.2016, godz. 06:15
Spalili własne dziecko w piecu
foto:

To się w głowie nie mieści! Katarzyna B. (35 l.) urodziła dziecko w domu we wsi Radwanice koło Głogowa. (woj. dolnośląskie). Podczas porodu maleństwo prawdopodobnie zmarło, a jej mąż, Krystian B. (35 l.), spalił jego zwłoki w piecu. Sąd aresztował potwornych rodziców na trzy miesiące.

- Rodziłam na stojąco, a dziecko upadło na głowę i zmarło - tłumaczyła prokuratorowi Katarzyna B. Już sam fakt, że rodziła w samotności i ani razu podczas całej ciąży nie była u lekarza, jest skandaliczny. Ale to i tak nic. Bo tuż po rozwiązaniu kobieta schowała zwłoki noworodka w piwnicy. Gdy do domu wrócił Krystian B., zrobił rzecz niebywałą. Wsadził własne dziecko do pieca i spalił!

Małżeństwo liczyło, że sprawa nie wyjdzie na jaw. Ale się przeliczyło. Sąsiedzi wiedzieli bowiem, że kobieta była w ciąży. A tu nagle po wydatnym brzuchu ani śladu, a dziecka też nie ma. Dlatego poinformowali opiekę społeczną. Katarzyna i Krystian B. byli tej instytucji dobrze znani, bo już wcześniej odebrano im trójkę dzieci. Dlaczego? Bo pili. - To wszystko jej wina! To ona sprowadziła syna na złą drogę. On nigdy by nie zrobił takiej potworności - mówiła nam Halina B. (65 l.), matka 35-latka. - Od dawna mu mówiłam, żeby ją zostawił, bo ona ciągle tylko piła i piła. To ja teraz wychowuję ich dzieci. Krystian w odwiedziny przychodził, a Kaśka nigdy - dodaje roztrzęsiona.

Sąsiedzi, z którymi rozmawialiśmy w Radwanicach, nie owijali w bawełnę. - Impreza była za imprezą. Alkohol lał się strumieniami. Ale żeby tak z własnym dzieckiem postąpić? Tego się po nich nie spodziewaliśmy - mówili zgodnie.

Prokuratura na razie uznała, że spalono zwłoki, a nie żywe dziecko. Zabezpieczono szczątki noworodka, które znaleziono w piecu. Katarzyna B. usłyszała zarzut narażenia zdrowia i życia dziecka, a Krystian B.znieważenia zwłok. Za to, co zrobili, grożą im zgodnie z kodeksem karnym śmiesznie niskie wyroki. Dla kobiety 3 lata więzienia, a dla mężczyzny raptem 2 lata.

ZOBACZ: Wzruszający list matki do porzuconej córeczki. - Marlenko, u innych ludzi...

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: