WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Sprawa polskiego Fritzla, który więził i głodził żonę. Prokuratura odpowie za bierność?

Sprawa polskiego Fritzla, który więził i głodził żonę. Prokuratura odpowie za bierność?

20.06.2017, godz. 19:00
gwałt, napaść seksualna, przemoc wobec kobiet
gwałt, napaść seksualna, przemoc wobec kobiet foto: Dreamstime

Mirosław M. okrzyknięty został polskim Fritzlem. Przez kilka lat znęcał się nad rodziną, więził żonę w piwnicy, nie dawał jej jedzenia. Gwałcił ją i oddawał w usługi kolegom za 20 zł. Na wszystko musiały patrzeć kilkuletnie córki, które zresztą też molestował. Najgorsze jest to, że nikt przez 5 lat nie wierzył pani Ewie, jaki horror przeżywa ona i jej córki.

Pucka prokuratura dwa razy umorzyła śledztwo w sprawie Mirosława M. Wielokrotnie też ignorował kolejne dowody w sprawie zeznań przyjaciółki Ewy i nauczycielki Wiktorii. Po publikacji materiału w Wielkim Formacie, do Gazety Wyborczej zgłosiła się prokurator okręgowa w Gdańsku informując, że zgłasza sprawę bierności do Prokuratury Krajowej.

Jak stwierdziła Teresa Rutkowska - Szmydyńska, prokurator okręgowa w Gdańsku, umorzenie śledztwa mogło wynikać z faktu, że znaczące dowody pojawiły się dopiero w 2016 roku wraz z ujawnieniem pamiętnika 9-letniej Wiktorii. Dlaczego nikt wcześniej nie uwierzył w słowne zeznania pani Ewy i jej córek? - Nie chcę teraz oceniać decyzji śledczych. Zwróciłam się do Prokuratury Krajowej o ocenę poprawności działań podejmowanych przez prokuratorów zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego.

Bulwersujący jest fakt, że w 2013 roku, prokuratura odpowiedziała zdesperowanej Ewie M., że "do zdarzenia doszło w czasie kłótni małżeńskiej prywatnym domu, a nie w miejscu publicznym (...) brak jest przesłanek, które wskazywałyby na to, że interes społeczny przemawia za kontynuowaniem ścigania z urzędu". Wtedy też sprawa została zamknięta, a pani Ewa została całkiem sama, bo z wyjaśnienia prokuratury można wywnioskować, że tragedie, które dzieją się za zamkniętymi drzwiami, nie podlegają karze...

Wyrok w sprawie Mirosława M. zapadnie w środę 21 czerwca. Mężczyźnie grozi 15 lat więzienia.

Zobacz też: Mirosław M. zamknął żonę w piwnicy, karmił chlebem ze spermą, gwałcili ją koledzy męża

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: