WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
www.se.pl - Wiadomości, Polityka, Sport.pl wiadomości polska Super Express i minister edukacji Krystyna Szumilas przypominają rodzicom: Nie musicie płacić na komitet rodzicielski!

Super Express i minister edukacji Krystyna Szumilas przypominają rodzicom: Nie musicie płacić na komitet rodzicielski!

06.09.2012, godz. 15:00
Posłanka PO
foto:

Czy ktoś zrobi wreszcie z tym porządek? W wielu szkołach ściąga się od uczniów obowiązkowy haracz na komitet rodzicielski. Tak jest od lat i jak widać, nie pomagają żadne apele. Może teraz komitety rodzicielskie posłuchają minister edukacji Krystyny Szumilas (56 l.).

Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna - zapisano w Konstytucji RP w artykule 70. Niestety, nie uwierzą w to rodzice, którzy właśnie posłali swoje dzieci do szkoły. Już wydali kilkaset złotych na podręczniki, zeszyty, przybory i inne potrzebne rzeczy, a teraz przez cały wrzesień będą bombardowani kolejnymi wydatkami. Na obiady, na herbatę, zaliczki na wycieczkę, fundusz klasowy, komitet rodzicielski.

Ten ostatni wydatek budzi od lat największą złość rodziców. Szkoły żądają od 30 zł wzwyż i nie wiadomo, na co idą te pieniądze. A trochę ich się uzbiera. Np. w szkole, która ma 500 uczniów i gdzie ustalono składkę 30 zł, pula w komitecie rodzicielskim wyniesie 15 tys. zł. Najgorsze jest to, że składki traktowane są jako obowiązkowa danina. W niektórych szkołach nauczyciele straszą uczniów, że nie otrzymają oni świadectwa, jeśli nie zapłacą. Albo są przypadki, jak w zespole szkół w Szubinie (kujawsko-pomorskie), gdzie szkoła łaskawie umorzy składkę, ale rodzice muszą najpierw napisać oświadczenie. Tylko że nie każdy publicznie chce przyznać się do biedy!

Okazuje się, że to wszystko to bezprawie. Przyznaje nam to minister edukacji Krystyna Szumilas. - Opłaty zbierane przez radę rodziców nie są obowiązkowe dla ucznia i o tym cały czas informuję rodziców i szkoły! Rada rodziców może ustalić kwotę opłat i zbierać pieniądze, jednak musi pamiętać, że są to składki dobrowolne - przypomina pani minister.

I przestrzega, by pieniędzmi z komitetu nie interesowali się dyrektorzy szkół. - Pieniądze zebrane przez rodziców mogą być wydane na cele ustalone przez rady rodziców, nie może o tym decydować samodzielnie dyrektor szkoły - dodaje Szumilas.

Przy okazji jest jeszcze jedno, o czym powinni pamiętać rodzice. Wydanie świadectwa jest obowiązkiem szkoły! Za odmowę może grozić grzywna lub nawet dwa lata więzienia w zawieszeniu.

PŁACĘ

Agnieszka Kłosko (35 l.) z córką Zuzanną (7 l.): - Zapłacę składkę na komitet rodzicielski, bo wiem, że pieniądze te będą przeznaczone na potrzeby klasy mojej córki, takie jak materiały plastyczne czy kserokopie z klasówkami. Lepiej jednak, aby takie w sumie niewielkie koszty pokrywała sama szkoła, bo przecież wszyscy płacimy podatki.

NIE PŁACĘ

Małgorzata Kowalewicz (33 l.) z synem Maciejem (7 l.): - Dotychczas płaciłam składki na komitet rodzicielski. Były przeznaczane na ksero czy papier do rysowania. Teraz jednak nie mam zamiaru płacić, zresztą jak większość rodziców. Dzisiaj wszyscy muszą liczyć się z każdym groszem, bo wydatki związane ze szkołą są bardzo duże.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: