WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Szef wnuczkowej mafii popłakał się na przesłuchaniu

Szef wnuczkowej mafii popłakał się na przesłuchaniu

22.03.2017, godz. 02:00
SZEF MAFII PŁAKAŁ NA PRZESŁUCHANIU.
foto: Super Express

Powinien dostać Złotego Orła! Arkadiusz Ł. ps.Hoss (49 l.) rewelacyjnie odegrał wczoraj w prokuraturze rolę pierwszoplanową. Król wnuczkowej mafii w krótkometrażowym dramacie wcielił się w biednego Roma uciśnionego przez polski wymiar sprawiedliwości. Krzyczał, że jest niewinny, i szlochał przy tym jak małe dziecko. Nie zabrakło też jego popisowego numeru, czyli symulowanego zawału serca. Śledczy prawie się nabrali.

Na wczorajsze przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie "Hoss" przyjechał z aresztu śledczego. Na nasz widok próbował chować się pod kapturem markowego dresu, licząc, że nie zostanie rozpoznany. Kiedy nasi reporterzy pobiegli jego śladem, odstawił wzruszający teatrzyk.

- Dajcie mi spokój! Jestem niewinny! - krzyczał rozpaczliwie, choć miesiąc temu przyznał się do wyłudzenia 1,4 mln złotych metodą na wnuczka. - Dlaczego wy mi to robicie? Ja mam wystarczająco dużo problemów! - zapewniał, ale jego okrzyki na nikim nie zrobiły wrażenia.

Wtedy Arkadiusz Ł. wspiął się na wyżyny swoich manipulacyjnych zdolności i pokazał, co potrafi naprawdę. Zaczął głośno dyszeć i wyć wniebogłosy, łapał się za klatkę piersiową. - Nie wiem, co mi jest. Chyba dostanę zawału. - jęczał, ale zamaskowani funkcjonariusze z konwoju i broniąca go adwokat przekonali go, żeby się uspokoił i można go było w końcu przesłuchać.

Śledczy wezwali go do siebie w związku z Europejskim Nakazem Aresztowania, który wydał za "Hossem" austriacki sąd. Zarzuty, które królowi wnuczkowej mafii stawia Wiedeń, częściowo pokrywają się z materiałem, który na Arkadiusza Ł. zebrała nasza prokuratura.

Tamtych zarzutów jest jednak znacznie więcej i żeby ułatwić międzynarodową współpracę, śledczy z Warszawy przesłuchali go na tę okoliczność.

- Usłyszał, o co jest podejrzewany, nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Nie wyraził zgody na dobrowolne przekazanie go do Austrii - mówi Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zobacz: Król wnuczkowej mafii zamienił krewetki na mortadelę

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: