WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Szok! Musiałam rodzić dziecko na szpitalnej podłodze

Szok! Musiałam rodzić dziecko na szpitalnej podłodze

07.11.2016, godz. 04:00
Musiałam rodzić dziecko na szpitalnej podłodze
Musiałam rodzić dziecko na szpitalnej podłodze foto: TVN 24

Trzeba czekać - słyszałam od dyżurnej lekarki, położnej i pielęgniarek, gdy błagałam o pomoc, bo już nie mogłam wytrzymać z bólu. Nikt nie pojawił się też, gdy odeszły mi wody. Musiałam rodzić na podłodze - mówi nam Izabela Zięba, która w urągających godności ludzkiej warunkach rodziła martwe dziecko.

Pani Izabela pojechała do szpitala w Starachowicach (woj. świętokrzyskie), bo w ósmym miesiącu ciąży nie czuła ruchów dziecka. Lekarze stwierdzili śmierć płodu i przyjęli ją na oddział. Nazajutrz zaczęły się skurcze. - Błagałam o pomoc. Kiedy odeszły wody i mąż pobiegł do pielęgniarek, zapytały go tylko, czy się nie zsikałam. Łóżko było mokre, nie miałam gdzie się położyć i nagle zaczęłam rodzić - opowiada roztrzęsiona kobieta. - Moje dziecko przyszło na świat na szpitalnej podłodze. Pani doktor zjawiła się po wszystkim i zrobiła mi awanturę. Mówiła: co takiego wielkiego się stało, że mnie pilnie wzywacie.

Sprawą zajęła się prokuratura. - Szybko potwierdzono zaistnienie takiego zdarzenia i zabezpieczono dokumentację medyczną. Ustalono też krąg potencjalnych świadków oraz zabezpieczono zwłoki dziecka do sekcji - mówi nam Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Zapadła decyzja o przeprowadzeniu postępowania w sprawie narażenia pokrzywdzonej kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sprawę zbadało także Ministerstwo Zdrowia. - Kontrola trwała kilka godzin. Zależało nam, żeby odbyła się jak najszybciej - mówi prof. Stanisław Radowicki, krajowy konsultant ds. położnictwa i ginekologii. Jej wyniki poznamy dziś.

Zobacz: Malutki Igorek z PĘKNIĘTĄ czaszką! Nowe fakty PRZERAŻAJĄ

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: