WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Wolbrom. To Mirosław podpalił żonę i dzieci

Wolbrom. To Mirosław podpalił żonę i dzieci

30.08.2016, godz. 07:00
To on podpalił żonę i dzieci
Mirosław S. foto:

Z poparzonymi rękami i nogami leży na szpitalnym łóżku, tępo wpatrując się w ścianę. Wyrzuty sumienia? A skąd! Prokuratorowi, który oskarżył go wczoraj o usiłowanie zabójstwa żony i dzieci, hardo odpowiedział, że jest niewinny. A przecież w nocy z soboty na niedzielę Mirosław S. (46 l.) z Wolbromia nie tylko puścił z dymem rodzinny dom, ale oblał benzyną swoją żonę Bernadettę (37 l.) i podpalił.

- Często pił od rana, a potem się awanturował - opisują zwyczaje Mirosława S. jego sąsiedzi. Nie mają wątpliwości, że wałkoń i darmozjad zamienił w piekło życie swojej rodziny. Tkwił w czterech ścianach, nic nie robił, a pieniądze topił w alkoholu. To Bernadetta utrzymywała dom i troje dzieci, tyrając w pobliskiej pizzerii i cierpliwie znosząc nałóg męża. Raptem dwa razy odważyła się wezwać policję do pijanego awanturnika.

W minioną sobotę Mirosław od samego rana straszył żonę, że ją spali. Pijany, swój okrutny plan wprowadził w życie nocą. Ok. 23.20 rozlał benzynę w domu, a resztę wylał na przerażoną Bernadettę. Zanim oprawca ją podpalił, zdążyła jeszcze chwycić telefon i wykręcić numer alarmowy 112. Po sekundzie płonęła jak żywa pochodnia.

Przybyli na miejsce strażacy wezwali na pomoc lotnicze pogotowie ratunkowe. Helikopter przetransportował kobietę do Krakowa na oddział oparzeniowy Szpitala im. Rydygiera. Jej stan jest bardzo ciężki, ma poparzone 80 proc. ciała. Lekarze walczą o jej życie. W pożarze ucierpiała także najmłodsza córeczka Bernadetty i Mirosława - czteroletnia Jadzia. Dziewczynka ma poparzoną rączkę. Zajmują się nią lekarze w Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu. Na szczęście dwoje starszych dzieci ocalało. 14-letnia Kamila i 17-letni Albert są pod opieką rodziny.

A zwyrodniały tatuś? Bardzo ubolewał, iż w pożarze poparzył się w rączki. Kazał strażakom, walczącym z ogniem, natychmiast zawieźć się do szpitala. O żonę i dzieci nawet nie zapytał.

Wczoraj na szpitalnym łóżku usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy. Grozi mu dożywotnie więzienie.

Czytaj: Wolbrom. Pijany oblał żonę benzyną i PODPALIŁ, ucierpiała też córeczka! Dostanie dożywocie?

Źródło: TVN24/x-news
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: