WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Każdy, kto zdradził musiał zginąć

Każdy, kto zdradził musiał zginąć

19.11.2016, godz. 02:00
KAŻDY, KTO ZDRADZIŁ, MUSI ZGINĄĆ.
foto: Super Express

Zasady były proste. Mieli wykonywać polecenia "Wojtasa" i trzymać się Mokotowa. Kto zdradził z konkurencją, tego czekała surowa kara. Janusz M. "Janek" (43 l.), niegdyś prawa ręka Wojciecha S. (42 l.), opowiedział w piątek przed sądem o tym, jak wyglądały krwawe egzekucje. Wydał byłego bossa, nie obawiając się o konsekwencje.

Przed sądem okręgowym trwa proces o zabójstwo dwóch dilerów z Piaseczna, których szczątki wykopano po 12 latach w lesie pod Warszawą. Oskarżony o morderstwo jest Wojciech S. "Wojtas" i Robert M. "Ternit", a dwaj kolejni bandyci o pomoc w ich porwaniu. O tym, że doszło do zabójstwa, prokuraturze powiedział skruszony Rafał B. "Bukaciak", były boss Mokotowa i niegdyś wielki przyjaciel Wojciecha S.

Wczoraj na dawnych kumpli nadawał Janusz M. "Janek", prawa ręka "Wojtasa". Mówił o rozpoczętej na siłowni znajomości, ochranianiu dyskotek i wymuszaniu haraczy ze sklepów. Gdy Zbigniew C. ps. Daks trafił za kraty, "Wojtas" z "Bukaciakiem" przejęli schedę i zaczęli snuć wielkie plany. - Najpierw się bali, że jeden drugiego zastrzeli, bo obaj byli bezwzględni. Ale potem się zżyli. Chcieli razem przejąć zyski z Piaseczna - opowiada skruszony gangster. Ale na tym terenie panoszyła się już równie brutalna grupa Marka K. ps. Muł. Mokotowscy obawiali się, że zaczął z nimi trzymać Grzegorz Z. "Pająk".

- Wojtasowi zależało na złapaniu "Pająka", chciał z niego wyciągnąć informacje o Mutantach. Wiedzieliśmy, że bywa na dyskotece w Chynowie - opowiedział "Janek". W kominiarkach i z pistoletami wyciągnęli gangstera z dansingu. Potem "Wojtas" i "Bukaciak" gdzieś go wywieźli. - Wojtek powiedział, że długo go torturowali i obcięli mu nogi. Zagroził, że taka śmierć spotka wszystkich, którzy przeciwstawią się grupie - wyznał. Ciało "Pająka" znaleziono dwa lata temu w Dąbrówce. Prokuratura uważa, że zabił go jednak "Bukaciak". A "Wojtas" w czasie wojny gangów zamordował dilerów "Maksa" i "Postka". Mordercom grozi dożywocie.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: