WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Mieszkańcy WALCZĄ o dojazd na Wolę

Mieszkańcy WALCZĄ o dojazd na Wolę

09.11.2016, godz. 07:00
Mieszkańcy walczą o dojazd na Wolę
foto: Andrzej Lange/Super Express

Ponad miesiąc od podpisania przez miasto umowy na budowę metra na Woli wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się ta inwestycja. Problemem są objazdy, które sparaliżowałyby nie tylko Wolę, ale też Bemowo. Turecka firma Gulermak grzebie teraz w organizacji ruchu i chce dać przepustki mieszkańcom dojeżdżającym do domów.

Budowa 3,4-kilometrowego odcinka II linii metra na Woli wraz z trzema stacjami miała rozpocząć się w najbliższy weekend. Jednak to się nie uda. - Data wciąż jest otwarta - mówi "Super Expressowi" Anna Dudkiewicz, rzeczniczka firmy Gulermak. Problemy pojawiły się po spotkaniach z mieszkańcami Woli, które wykazały słabość projektu organizacji ruchu. Mieszkańcom Górczewskiej nie podobało się, że zostaną odcięci od głównej arterii, która między Ciołka a Góralską miałaby mieć po jednym pasie i to tylko dla autobusów. Między Ratuszem a wykonawcą wciąż krążą dokumenty. - Liczymy, że ostateczną wersję będziemy mieli do najbliższego poniedziałku - mówi Dudkiewicz. Wykonawca rozważa wprowadzenie identyfikatorów dla zmotoryzowanych mieszkańców, podobnych do tych, z których korzystają kierowcy z Saskiej Kępy podczas zamknięć ulic wokół Stadionu Narodowego. Mogliby oni na podstawie tego dokumentu korzystać z Górczewskiej.

Kolejnym spornym punktem między wykonawcą a miastem są dojazdy do posesji. Ratusz chce, aby Turcy wzmocnili lokalne drogi i chodniki w kwartale ulic: Ciołka, Małego Franka, Górczewska i Księcia Janusza, aby mogli tędy swobodnie dojechać nie tylko mieszkańcy, ale też straż pożarna czy karetki. - Domagamy się, aby powstała tam w ogóle droga tymczasowa - mówi Mariusz Gruza, rzecznik Woli. Wykonawca boi się jednak, że taki zakres prac spowodowałby opóźnienie w rozpoczęciu inwestycji o kolejne tygodnie.

Wciąż otwarty jest też pomysł przeznaczenia ulicy Elektoralnej tylko dla komunikacji miejskiej. Dzielnica z kolei chce, aby mogli korzystać z niej mieszkańcy, którzy mogliby dojechać nią do Wolskiej. Temat jest otwarty. - Jeszcze nie podjąłem w tej sprawie decyzji - mówił ostatnio zapytany o to przez "Super Express" Janusz Galas (57 l.), miejski inżynier ruchu. Nawet jeżeli do poniedziałku zatwierdzi on proponowane przez Turków zmiany, to musi minąć siedem dni, aby projekt został wprowadzony w życie. Jak twierdzi miasto - listopad to wciąż realny termin rozpoczęcia prac.

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: