WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa „Nie Zapomnij O Nas, Powstańcach Warszawskich”

„Nie Zapomnij O Nas, Powstańcach Warszawskich”

09.08.2016, godz. 00:00
Powstanie Warszawskie
foto: Super Express

Spotkanie z Powstańcami Warszawskimi odbędzie się w środę, 10 sierpnia, o godzi. 13 w Bibliotece w Muzeum Powstania Warszawskiego (ul. Grzybowska 79).

Udział w nim wezmą: Pani Wanda Traczyk-Stawska „Pączek" – Strzelec - Oddział Osłonowy WZW, aktywny działacz społeczny na rzecz odbudowy Miejsc Pamięci, Pan Leszek Żukowski „Antek" – Szare Szeregi, obecnie Prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Pan Stanisław Krakowski „Stasio" – Szare Szeregi, obecnie Prezes Okręgu Warszawa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Pan Jakub Nowakowski „Tomek" – Kedyw AK, batalion „Zośka", obecnie rzecznik prasowy Okręgu Warszawa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Opowiedzą m.in. o akcji „Nie Zapomnij O Nas, Powstańcach Warszawskich". Jej celem jest zebranie środków na odbudowę zniszczonych i zapomnianych grobów Powstańców Warszawskich. W zeszłym roku udało się zebrać prawie 115 tys. zł. W sumie w ostatnich latach komitet odbudował ponad 100 mogił powstańczych.

W tym roku priorytetowym zadaniem jest odbudowa grobu Andrzeja Chołowieckiego ps. „Szary".

– Andrzej był moim serdecznym kolegą – opowiada pani Wanda Traczyk-Stawska, ps. „Pączek". – Razem walczyliśmy w Oddziale Osłonowym WZW. Miał zaledwie 20 lat... 13 sierpnia mieliśmy uczestniczyć w przebiciu ze Śródmieścia do Starego Miasta. Już na początku poległ nasz ukochany dowódca. Andrzej w pewnym momencie zaczął cały drżeć i powiedział, że nic nie widzi, bo oślepia go palący się budynek. Trochę się bał. Próbowałam go pocieszać i uspokoić. Proszę pamiętać, że my nie byliśmy wojskiem zawodowym, byliśmy ochotnikami! Każdy miał prawo się bać. Andrzej był bardzo ambitny. Wyzbył się lęku i pełen wiary i determinacji, wyskoczył jako pierwszy. Chciał walczyć, chciał zwyciężyć! Za Polskę! Niestety, pocisk z czołgu trafił rykoszetem, tak że przebił Andrzejowi tętnicę. Upadł na mnie. Zmarł 14 sierpnia1944. Widziałam wiele cierpienia i śmierci, ale tego nigdy nie zapomnę. Bardzo to przeżyłam. Po wojnie, po uwolnieniu z obozu jenieckiego przez pancerniaków gen. Maczka, trafiłam w 1946 roku do Palestyny, do Szkoły Młodszych Ochotniczek. Któregoś dnia, pewna kobieta chodziła i pytała czy może ktoś kojarzy pewnego chłopca. Pytała o Andrzeja Chołowieckiego! Sparaliżowało mnie i od razu zaczęłam strasznie płakać. Mama Andrzeja zrozumiała wszystko bez słów. Spytała tylko, gdzie jest pochowany jej syn. Niestety, rodzice Andrzeja nie czuli się na siłach, aby wrócić do PRL-u. Zostali na emigracji. Andrzej pochowany jest na cmentarzu Bródnowskim. Nie ma rodziny, która mogłaby zadbać o jego grób. Z naszego oddziału żyje już nas tylko czworo, ale tylko ja jedna mogę jeszcze chodzić. W tym roku jednak zdrowie nie pozwoli mi udać się na cmentarz. Bardzo to przeżywam. Andrzej Chołowiecki był niezwykłym chłopcem, który przełamał swój lęk i poświęcił życie w walce za Polskę. Takich poruszających, cichych a jednocześnie wielkich historii jest jednak bardzo wiele. Każda z ofiar Powstania zasługuje na pamięć i cześć, dlatego raz jeszcze bardzo wszystkich Państwa proszę o pomoc w odbudowie mogił Powstańców Warszawskich.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: