WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Sąd surowy dla brutali z Mokotowa

Sąd surowy dla brutali z Mokotowa

15.11.2016, godz. 07:47
Sąd surowy dla brutali z Mokotowa
foto: Marcin Wziontek/Super Express

Bali się ich biznesmeni i bogacze w całym kraju. Gang mokotowski pod kierownictwem Artura N. (38 l.) ps. Arczi i Sebastiana L. (39 l.) ps. Lepa wymuszał haracze, włamywał się do domów, okradał staruszki, napadał na jubilerów i handlował narkotykami. Wczoraj bandyci usłyszeli surowe wyroki.

Po 1,5 roku procesu przeciwko 12 członkom gangu sędzia Andrzej Krasnodębski wygłosił wczoraj wyrok. - Wina oskarżonych nie budzi żadnych wątpliwości - powiedział, i po kolei omówił wszystkie grzechy bandziorów. W tym napad z bronią na jubilera przy Puławskiej za 450 tys. zł i dwukrotne włamanie do salonu Kruka przy pl. Trzech Krzyży, skąd ukradli 38 zegarków wartych 188 tys. zł i biżuterię za prawie 300 tys. zł.

Za "złote skoki" zarzuty usłyszeli m.in.: Karol P. (31 l.), Tomasz K. (40 l.) i Robert G. (38 l.), Marcin S. (27 l.) "Mołek" i Oskar Z. (40 l.) "Oskar". Tych dwóch ostatnich sądzono też za brutalny napad na majętną 80-latkę, którą zakneblowali i okradli z pamiątek wartych około miliona złotych. Banda ma na koncie także napad na małżeństwo w Garwolinie i kradzież monet za 30 tys. zł. W Rakowie okradli bogaczy, którym zabrali 189 tys. zł i wywieźli ich w bagażniku do lasu. Są odpowiedzialni za włamania do kantoru w Cieszynie i napad na inny w Sosnowcu. Latem 2012 roku wyrwali młodej Azjatce torbę ze 170 tys. zł, a w grudniu tego samego roku pod Piasecznem upozorowali stłuczkę i okradli młodego mężczyznę. Zabrali mu walizkę z 200 tys. dolarów, bo mieli cynk od kasjerki z banku. Wszyscy mieli też zarzuty za kupowanie lub obrót kokainą, amfetaminą, heroiną i psychotropami.

"Oskar" i "Mołek" dostali po 15 lat, Tomasz K. - 13 lat, Karol P. - 11 lat, Robert G. - 10 lat, a pozostali 3-5 lat. Za kierowanie gangiem sąd skazał "Arcziego" na 10 lat odsiadki, a "Lepę" na 12 lat. Sędzia Krasnodębski przyznał, że o większości skoków nie dowiedzieliby się, gdyby nie skruszony gangster Artur P., który dokładnie opisał śledczym działalność "Mokotowa" w latach 2011-2013.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: