WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Wolno żyjący mieszkańcy Warszawy

Wolno żyjący mieszkańcy Warszawy

20.10.2016, godz. 10:52
Klaszczą na dziki
foto: SHUTTERSTOCK

Jak się zachować w obecności dzików, wiewiórek, saren, łosi, bobrów i lisów? Jak postępować w podczas spaceru w lesie? Na te i inne pytania odpowiedzą leśnicy w kampanii informacyjnej poświęconej dzikim zwierzętom żyjącym w stolicy.

Lasy Miejskie-Warszawa przygotowały kampanię mającą na celu uwrażliwienie mieszkańców na potrzeby i problemy zwierząt żyjących w warszawskich lasach. Obecnie lasy w Warszawie rozciągają się na powierzchni około 8100 hektarów, co stanowi 15proc. powierzchni miasta.

– Warszawa ma to niezwykłe szczęście, że jest jedną z niewielu europejskich stolic, w których lasy znajdują się w graniach miasta i zajmują znaczne obszary – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. – Ta wyjątkowość to również dla nas duże wyzwanie. Obok nas żyją tysiące zwierząt. Kontakt między mieszkańcami Warszawy i dzikimi zwierzętami w takiej sytuacji jest nieunikniony, dlatego trzeba pamiętać o przestrzeganiu tych kilku zasad. To jest niezwykle ważne dla obu stron.
W Warszawie najczęściej spotkać można sarny i dziki, ale występują tutaj również łosie, bobry, kuny, lisy czy borsuki. Niewłaściwe zachowanie ludzi w kontaktach z tymi zwierzętami może być niebezpieczne dla obu stron.

Stołeczni leśnicy przypominają, że podczas przebywania w lesie ważne jest, aby nie śmiecić, nie dokarmiać zwierząt, nie podchodzić do zwierząt i prowadzić psy na smyczy. Mieszkańcy terenów w pobliżu lasów powinni również pamiętać o właściwym zabezpieczaniu altanek śmietnikowych, które mogłyby prowokować do poszukiwania pożywienia.
„Spotkanie z dzikim mieszkańcem Warszawy nie musi być groźne. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że zwierzęta nie stanowią dla nas zagrożenia, a to raczej my możemy być dla nich powodem do stresu, czy podjęcia ucieczki. Pamiętać należy zatem, aby niepotrzebnie nie niepokoić zwierząt oraz że odwiedzając las warszawiacy są tam jedynie gośćmi w ich domu. Dzikie zwierzęta unikają kontaktu z człowiekiem, ponieważ identyfikują go z zagrożeniem" - przypominają leśnicy.

Zwierzę, które nie odczuwa potrzeby obrony, które nie jest zaniepokojone nie będzie atakowało. Dlatego m.in. tak istotne jest prowadzenie czworonogów na smyczy. Pies biegający luźno po lesie stanowi zagrożenie dla mieszkańców lasu, a także dla siebie. Szczególnie niebezpieczny jest dla małych i młodych zwierząt: saren, zajęcy, jeży czy pisklaków, które jeszcze słabo latają.

Trzeba być świadomym, że dokarmiający dzikie zwierzęta uczy się je, że w mieśćcie można łatwo zdobyć pożywienie. Co więcej takie zachowanie może przyzwyczaić zwierzęta do obecności człowieka. Nie wolno też zabierać z lasu młodych zwierząt, które uczą się żyć na „własną łapę" i powoli się usamodzielniają. Zabierając z lasu takie „samotne" zwierzę, należy pamiętać, że zabiera się je od rodziców i z jego naturalnego środowiska, którego nie jesteśmy mu w stanie zastąpić. Ponadto odchowując takiego malucha oswajamy go z człowiekiem, co w przyszłości może mu uniemożliwić powrót do natury.

Widząc ranne czy chore zwierzęta można interweniować, powiadamiając łowczych Lasów Miejskich-Warszawa (tel. 600 020 746), dzwoniąc do Patrolu Eko Straży Miejskiej (tel. 986) lub zgłaszając problem za pośrednictwem aplikacji Warszawa 19 115 albo Miejskiego Centrum Kontaktu (tel. 19 115).

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: