WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska warszawa Zboczeniec atakuje kobiety na Woli

Zboczeniec atakuje kobiety na Woli

02.08.2016, godz. 07:00
Zboczeniec atakuje kobiety na Woli
foto: Super Express

Psychoza strachu na Woli. Jedna z mieszkanek została napadnięta przez psychopatę na ulicy Księcia Janusza. W dzielnicy aż huczy od plotek, że inna została zgwałcona. Spółdzielnia wywiesiła kartki z ostrzeżeniami, kobiety boją się wychodzić z domów po zmroku, a zboczeńca szuka policja.

Na Facebooku jedna z mieszkanek opisała, jak jakiś mężczyzna szarpał drzwi do samochodu jej koleżanki, próbując się dostać do środka. A trzy godziny później - jak napisała - miał zgwałcić jakąś dziewczynę. - "Masakra!!!!!!! Ten facet to jakiś psychopata, dusił mnie, zerwał bluzkę, mówię, że gdyby nie reakcja ludzi na moje krzyki, pewnie byłabym kolejną ofiarą." - relacjonowała następna. Apelują do innych, by każdy podobny przypadek zgłosić policji.

Strach widać nie tylko w wirtualnym świecie. Na klatkach budynków SM "Koło" pojawiły się kartki z ostrzeżeniami. "W związku z ostatnimi napaściami na kobiety, które miały miejsce na terenie i w budynkach administrowanych przez spółdzielnię, zwracamy się do mieszkańców z prośbą o ostrożność oraz o niewpuszczanie do budynku osób obcych" - czytamy na nich.

Mieszkanki osiedla przyznają, że są przerażone. - To zawsze było bardzo spokojne osiedle, nigdy nie bałam się chodzić wieczorami czy w nocy. Przykre, że to teraz się zmieniło. Mam nadzieję, że ten mężczyzna zostanie szybko złapany - podkreśla Patrycja Olejnik (22 l.).

Policja potwierdza, że ma zgłoszenie o napaści, ale tego o gwałcie nie potwierdza.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące innej czynności seksualnej z ulicy Księcia Janusza. Materiały zostały przekazane Prokuraturze Rejonowej Warszawa Wola celem wszczęcia śledztwa - tłumaczy rzecznik prasowy Marta Sulowska z komendy policji na Woli. Dodaje, że w te okolice zostaną skierowane dodatkowe patrole. Jak podkreśla, ważne jest to, aby zgłaszać na policję każde tego typu zdarzenie. - Lepiej, aby kobiety unikały po zmroku samotnych spacerów po parkach czy skwerach. Jeżeli widzą, że ktoś je obserwuje, powinny podejść do innych przechodniów, a w sytuacji kiedy czują się zagrożone, niezwłocznie dzwonić na nr 112 - dodaje.

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: