WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Wiceprezes ZUS zatrzymany przez policję. „Zakuli mnie w kajdanki za nic”

Wiceprezes ZUS zatrzymany przez policję. „Zakuli mnie w kajdanki za nic”

15.10.2016, godz. 18:00
Marcin Wojewódka
foto: PrintScreen YouTube

Wiceprezes ZUS Marcin Wojewódka został zatrzymany przez bydgoską policję pod zarzutem korupcji. Szybko został zwolniony bez przedstawienia zarzutów i poinformował prokuraturę o fałszywym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Teraz w rozmowie z Faktem opowiada o tej sprawie.

Marcin Wojewódka, wiceprezes ZUS, pojechał do Bydgoszczy z dymisją dla dyrektora oddziału, a po kilku godzinach został wyprowadzony z budynku przez policję z zarzutami korupcyjnymi. Ponoć miał oferować korzyści dyrektorowi za to, że ustąpi ze stanowiska. - O żadnej korupcji nie było mowy! Ten zarzut był i jest dla mnie kuriozalny, jak i cała sytuacja, której doświadczyłem. Ale zacznijmy od początku. Kilka tygodni temu prezes ZUS podjęła decyzję, by z powodu zastrzeżeń merytorycznych odwołać ze stanowiska dyrektora oddziału ZUS w Bydgoszczy, pana Krzysztofa Bułkowskiego. Jednak, co ważne, nie było mowy o tym, że odejdzie z ZUS-u. Zdecydowaliśmy, że powierzymy mu inne stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom - powiedział w rozmowie z Faktem. Dyrektor nie mógł stracić pracy, ponieważ jest równocześnie radnym powiatu rypińskiego, dlatego można jedynie odwołać go ze stanowiska i powierzyć inne, z tym samym wynagrodzeniem. Wiele wskazuje na to, że podczas spotkania Wojewódki i dyrektora cała rozmowa była nagrywana i to sam dyrektor zadzwonił na policję. - Pan Bułkowski, podczas tej rozmowy, parę razy mi przerywał i dopytywał, czy jeśli obejmie jedno z oferowanych stanowisk, to dostanie 4 tys. zł i  jeszcze dodatkowo ponad 10 tys. zł dyrektorskiej pensji! Zaprzeczyłem oczywiście. Nie zorientowałem się wtedy, że to dopytywanie miało na celu nagranie tej mojej niby korupcji. Teraz już wiem, o co mu chodziło - powiedział Wojewódka.

Wojewódka został zatrzymany, jednak nie postawiono mu zarzutów. Teraz poinformował prokuraturę o fałszywym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wystąpił także do rady powiatu w Rypinie z wnioskiem o wyrażenie zgody na rozwiazanie umowy z dyrektorem ZUS.

Zobacz:ZUS szuka dyrektorów. Pensja na tym stanowisku może przekraczać 14 tys. zł

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: