WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA
Se.pl wiadomości polska Wstrząsająca spowiedź kombatanta: Przez żonę straciłem honor i mieszkanie

Wstrząsająca spowiedź kombatanta: Przez żonę straciłem honor i mieszkanie

03.09.2016, godz. 05:00
PRZEZ ŻONĘ STRACIŁEM HONOR I MIESZKANIE
PRZEZ ŻONĘ STRACIŁEM HONOR I MIESZKANIE foto:

Dla oficera Wojska Polskiego najważniejszy jest honor. W jego obronie oficerowie pojedynkowali się i umierali. Ale porucznik w stanie spoczynku Jan Abramowicz (89 l.) z Siedlec musi żyć, chociaż, jak uważa, stracił honor. I to we własnym domu! Odebrała mu go młodsza o 22 lata małżonka swoją zdradą z kolegą kombatantem. Przez jej niewierność stracił też mieszkanie.

Barbara* (67 l.) to druga żona pana Jana. Poznał ją przez ogłoszenie matrymonialne. Przyjechała do niego, kiedy mieszkał jeszcze w Międzyrzecu Podlaskim. Od razu przypadła mu do gustu. Wesoła, energiczna, a do tego miała prawo jazdy, którego brakowało porucznikowi. A marzył on, by kupić samochód i podróżować po kraju. Te plusy sprawiły, że się pobrali.

Zamieszkali w trzypokojowym mieszkaniu w Siedlcach, które kupił pan Jan po sprzedaży poprzedniego lokum. - Po ślubie była sielanka. Barbara nie powiedziała do mnie inaczej jak Jasiu mój kochany. Kupiłem też upragnione cinquecento i od razu ruszyliśmy w Polskę - opowiada oficer. - Odwiedziliśmy całą moją rodzinę. Wszyscy byli oczarowani moją o 22 lata młodszą małżonką. Dużo podróżowaliśmy, Barbara kierowała, a ja podziwiałem polskie krajobrazy. Ale wszystko, co piękne, kiedyś się kończy - dodaje.

Stało się to kilka lat temu. Porucznik w stanie spoczynku zaprosił do domu kolegę kombatanta. W trakcie spotkania wyszedł do sklepu. - Kiedy wróciłem, moja Basia obściskiwała się na kanapie z kolegą. Zarzuciłem jej zdradę, nawet nie zaprotestowała. Kazałem jej się wynosić, bo to nie honor oficera trzymać taką w domu. Wyprowadziła się, zabierając z mieszkania większość rzeczy - opisuje pan Jan.

Doszło do sprawy rozwodowej i podziału majątku. Sąd nakazał oficerowi spłatę byłej żonie 90 tys. zł. - Nie miałem z czego jej zapłacić. Komornik wszedł mi na emeryturę, w końcu zlicytował mieszkanie. Tułałem się po rodzinie. Dopiero teraz kupiłem kawalerkę za pożyczone od kuzynów pieniądze - żali się pan Jan.

* Zmieniliśmy imię byłej żony

Zobacz: Macierewicz zapowiada UJAWNIENIE nowych nagrań załogi tupolewa

Źródło: Adrian Nychnerewicz

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: