Se.pl wiadomości polska Wypadek w Klamrach. Patryk F. żyje, bo nie chciał jechać z pijanym kolegą

Wypadek w Klamrach. Patryk F. żyje, bo nie chciał jechać z pijanym kolegą

15.04.2014, godz. 02:00 / aktualizacja 15.04.2014, godz. 13:32
Powiedziałem mu: Nie jadę jesteś pijany
Patryk F. też mógł zginąć foto: TVP info

Chociaż zaproponowali mu podwiezienie, on nie wsiadł do auta. Patryk F. z Chełmna (woj. kujawsko-pomorskie) odmówił kolegom i dzięki temu uratował sobie życie. - Człowieku, ty jesteś pijany, ja w ogóle do tego samochodu nie wsiądę - powiedział do kumpla, który namawiał go na nocną przejażdżkę.

Patryk jest znajomym ofiar wypadku w Klamrach (woj. kujawsko-pomorskie), z dwójką chodził do szkoły w Grubnie. Jak powiedział dziennikarzom TVP Info, feralnej sobotniej nocy szedł drogą, kiedy zatrzymało się przy nim auto, którym jechali koledzy. Zaproponowali, by do nich dołączył. On się nie zgodził.

Zobacz: WIDEO. Patryk rozmawiał ze znajomymi chwilę przed wypadkiem w Klamrach

- Tydzień temu widziałem, że jeździli po alkoholu. Nie wiem, skąd mieli samochód. Dziwiło mnie, że są niepełnoletni, żaden nie ma prawa jazdy, a rozbijają się autem, i to zawiani - opowiadał Patryk. Ta odmowa uratowała go. Z dziewiątki nastolatków, którzy jechali poupychani w samochodzie, przeżyła tylko dwójka.


REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: