WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości polska Zrobił żonie ostatnią wieczerzę, bo nie chciała do niego wrócić

Zrobił żonie ostatnią wieczerzę, bo nie chciała do niego wrócić

25.06.2017, godz. 17:31
Zrobił żonie ostatnią wieczerzę
Zrobił żonie ostatnią wieczerzę foto: Super Express

Zarezerwował stolik w przytulnej restauracji w Rzeszowie (woj. podkarpackie). Podczas kolacji przy świecach i winie Marcin Ś. (35 l.) chciał przekonać Edytę (†24 l.), aby do niego wróciła, zrezygnowała z rozwodu. Nie udało się. Kiedy kobieta stanowczo odmówiła, ruszyli autem do Gorliczyzny. W drodze 35-latek czołowo uderzył w nadjeżdżający samochód. Czy zrobił to z rozmysłem?

Edyta i Marcin z Gorliczyzny w marcu 2012 roku się zaręczyli, a w sierpniu tego samego roku stanęli na ślubnym kobiercu. Najpierw wszystko układało się cudownie. Oboje mieli plany na życie, wspólne marzenia. On był żołnierzem zawodowym, ona poszła w jego ślady i też założyła mundur. Z czasem jednak okazało, że łączy ich jedynie praca w wojsku. Edyta zapragnęła czegoś innego. - Już od jakiegoś czasu chciała odejść od męża i zacząć życie od nowa. Niedawno wyprowadziła się z domu - mówią znajomi kobiety.

Marcin ciągle ją kochał. Nie mógł sobie poradzić z faktem, że piękna żona chce go opuścić. Zaprosił Edytę na kolację do Rzeszowa. Tam mieli sobie wszystko wyjaśnić. Chciał ją przekonać, by wróciła, by zaczęli od nowa. - Ona jednak traktowała tę kolację jako pożegnalną - twierdzą koleżanki 24-latki. Kobieta miała powiedzieć mężowi, że to już definitywny koniec ich małżeństwa. Wracali z Rzeszowa w parszywych humorach.

W połowie drogi do domu, w Kosinie, Marcin, który prowadził audi, z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, wprost na nadjeżdżającego opla. Jego kierowca próbował uciekać, odbił w bok. Jednak na niewiele się to zdało. Doszło do zderzenia. Samochód małżeństwa dachował i wypadł na pobocze. Edyta zmarła we wraku. Marcin został przewieziony do szpitala.

Prokuratura Rejonowa w Łańcucie prowadzi śledztwo ws. wypadku. - Badane są wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do zderzenia i na obecnym etapie dochodzenia nie można wykluczyć, że zostało ono spowodowane celowo - mówi prokurator Dariusz Sudak.

ZOBACZ: Tragedia w aquaparku! Nie żyje 5 osób, w tym 3 dzieci!

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: