WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości Świat Pożar apartamentowca. Matka wyrzuciła niemowlę z 9. piętra. NAJWAŻNIEJSZE FAKTY

Pożar apartamentowca. Matka wyrzuciła niemowlę z 9. piętra. NAJWAŻNIEJSZE FAKTY

14.06.2017, godz. 19:09
Pożar bloku mieszkalnego w Londynie
Pożar bloku mieszkalnego w Londynie foto: AP

W nocy z 13 na 14 czerwca wybuchł pożar w apartamentowcu w Londynie. Grenfell Tower, 27-kondygnacyjny budynek, spłonął doszczętnie. Nie żyje co najmniej 12 osób, a około 70 rannych leży w szpitalach. W pożarze znalazła się też polsko-angielska rodzina. Sytuacja była na tyle dramatyczna, że matka przebywająca w budynku z niemowlęciem postanowiła wyrzucić je z 9. piętra, aby nie spłonęło żywcem.

Pożar w apartamentowcu w Londynie wybuchł w nocy z wtorku na środę. 27-kondygnacyjny budynek mieszkalny Grenfell Tower stanął w płomieniach, prawdopodobnie z powodu wadliwej lodówki, która wybuchła w jednym z mieszkań. Tak twierdzą świadkowie, jednak londyńska Straż Pożarna poinformowała, że przyczyna nie jest jeszcze znana. Jak podaje Daily Mail, co najmniej 12 osób nie żyje, a lonyński serwis ambulansów donosi, że ponad 70 rannych leży w sześciu londyńskich szpitalach. 20 z nich jest w stanie krytycznym. Ponad 50 osób jest na liście zaginionych, jednak w rzeczywistości mogą to być setki osób, w tym starcy i dzieci. 600-osobowy budynek stanął w płomieniach o godz. 1 w nocy 14 czerwca. Ponad 200 strażaków i 40 wozów strażackich brało udział w gaszeniu pożaru. Okiełznanie ognia zajęło ponad 12 godzin.

Pożar w londyńśkim apartamentowcu Grenfell Tower wybuchł na 3 lub 4 piętrze. Osoby biorące udział w pożarze powiedziały, że od środka budynek wyglądał jak piekło. - To wyglądało jak World Trade Center - powiedział Daily Mail 45-letni Muna Ali, któremu udało się uciec z płonącego budynku. System przeciwpożarowy w budynku zawiódł, a spryskiwacze pod sufitem nie działały. Strażakom udało się wyciągnąć z ognia 65 osób. Wśród ofiar desperacko próbujących uratować się z pożaru była matka, która wyrzuciła swoje dziecko przez okno z 9. piętra. - Okno było półotwarte, kobieta gestami dawała znać, że zaraz rzuci dziecko i żeby ktoś je złapał - mówiła w rozmowie z Agencją AP kobieta będąca świadkiem pożaru. Niemowlę na szczęście udało się złapać, jednak inni nie mieli tyle szczęścia. Niektórzy stworzyli prowizoryczne liny z prześcieradeł, po których próbowali zejść na ziemię. Akcja ratunkowa wciąż trwa, jednak jest bardzo niebezpieczna, ponieważ istnieją obawy, że nadpalony budynek może się zawalić.

ZOBACZ: Pożar apartamentowca. WSTRZĄSAJĄCE relacje świadków: Dziecko, skakało z 22. piętra

 

Źródło: X-NEWS
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: