WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
SUPER EXPRESS.pl wiadomości Świat Sprawa śmierci Polki w Egipcie. Tak zginęła Magdalena Żuk [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

Sprawa śmierci Polki w Egipcie. Tak zginęła Magdalena Żuk [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

17.05.2017, godz. 13:36
Magda
foto: Facebook

Śmierć Polki w Egipcie. Od 30 kwietnia, czyli od dnia, w którym zmarła Magdalena Żuk mnożą się pytania w tej tajemniczej sprawie. Jak dokładnie doszło do zgonu 27-latki? Czy dziewczyna popełniła samobójstwo, a może ktoś ją zamordował? Tajemnicze okoliczności tej sprawy będzie wyjaśniać prokuratura z Jeleniej Góry oraz detektyw Krzysztof Rutkowski.

Śmierć Polki w Egipcie. Wokół sprawy tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk pojawiają się nowe pytania i mnożą wątpliwości. Jak dokładnie doszło do zgonu dziewczyny? Czy kobieta faktycznie popełniła samobójstwo - jak sugerują media, a może została zamordowana? Czy faktem jest, że miała uraz psychiczny i dlatego targnęła się na własne życie? Na te pytania odpowiedzi próbuje znaleźć prokuratura z Jeleniej Góry, która wszczęła w tej sprawie postępowanie. Śledczy przyjęli wstępną hipotezę, że doszło zabójstwa. Sprawę będzie również badać Krzysztof Rutkowski. - W tej sprawie jest wiele zagadek. Na pewno je wyjaśnimy - mówi detektyw. Jego ekipa poleci do Egiptu, by na miejscu zbadać sprawę. - Teraz nie mogę zdradzić więcej szczegółów - ucina detektyw.

Tak zginęła Magdalena Ż. [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

Magda Ż. decyduje, by majówkę spędzić w Egipcie. Kupuje bilety dla siebie oraz dla swojego chłopaka - to miała być dla niego niespodzianka. Jak się później okazało, partner dziewczyny nie mógł jechać do Afryki, ponieważ miał nieważne dokumenty.

W środę 26 kwietnia dziewczyna zostaje zameldowana w hotelu w Marsa Alam

W piątek 28 kwietnia dziewczyna zostaje znaleziona nieprzytomna w pokoju w hotelu. Pracownicy ośrodka zawożą 27-latkę do szpitala. Gdy lekarze stwierdzają, że nie leczą przypadków ludzi z problemami psychicznymi, a dziewczyna domaga się wyjścia ze szpitala.

29 kwietnia dziewczyna po raz kolejny zostaje przetransportowana do szpitala. Tam odmawia przyjęcia pomocy, awanturuje się, szarpie z pielęgniarką. Potem wyskakuje przez okno. Jej życia nie udaje się uratować - 30 kwietnia Magdalena Żuk umiera.

2 maja do sieci trafia wstrząsające wideo. Na nagraniu słyszymy rozmowę Magdy ze swoim chłopakiem (prawdopodobnie zostało rozmowa została zarejestrowana we czwartek, tuż przed dramatem, czyli 27 kwietnia)

3 maja przedstawiciel biura podróży stwierdza, że Magdalena Żuk popełniła samobójstwo.

4 maja polska prokuratura w Jeleniej Górze wszczyna śledztwo w sprawie Magdaleny Żuk. Śledczy postawili hipotezę, że doszło do zabójstwa. Sprawę ma również wyjaśniać Krzysztof Rutkowski. Detektyw ma działać na zlecenie rodziny 27-latki.

9 maja do Egiptu lecą polski prokurator oraz biegły z Zakładu Medycyny Sądowej. Mają oni brać udział w sekcji zwłok Magdaleny Żuk.

10 maja w Egipcie przeprowadzono sekcję zwłok 27-letniej Polki. Zbigniew Ziobro zorganizował konferencję, na której poinformował, że "istnieją podejrzenia o handlu ludźmi".

11 maja pojawiły się pierwsze spekulacje, że Magda mogła zostać otruta narkotykami. Śledczy dotarli do nagrania z lotniska w Polsce, jeszcze sprzed odlotu do Egiptu. widać na nim Magdalenę Żuk, która czule żegna się z jedną z dwóch osób. W jej zachowaniu nie widać niczego dziwnego.

Marcus W. wraz z kolegami złożyli zeznania przed policją we Wrocławiu 12 maja. Chłopak zmarłej w  Egipcie Polki zdradza, ze jest szykanowany - ktoś powybijał szyby w jego mieszkaniu.

15 maja w sprawę śmierci Magdaleny Żuk angażuje się Shadi Abdellatif, prawnik i poseł do egipskiego parlamentu.

16 maja Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze zorganizowała konferencję prasową.  - Z sekcji zwłok wynika, że na ciele pani Magdaleny nie było widocznych śladów użycia wobec niej przemocy. Obrażenia są charakterystyczne dla upadków z wysokości - tłumaczył inspektor Piotr Leciejewski.

Ciało Magdaleny Żuk trafi do kraju 18 maja - podaje PAP.

ZOBACZ: Śmierć Magdaleny Ż. Sprawę będzie wyjaśniał detektyw Rutkowski

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: