WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV
Se.pl wiadomości Świat Stanowisko nie pomogło. Burmistrza wyproszono z restauracji za... bermudy!

Stanowisko nie pomogło. Burmistrza wyproszono z restauracji za... bermudy!

13.08.2017, godz. 18:30
Włochy, flaga
Włochy, flaga foto: EAST NEWS

"Dura lex, sed lex" czyli twarde prawo, ale prawo, które powinno być równe dla wszystkich. Z takiego założenia wyszedł restaurator w nadmorskim kurorcie Viareggio w Toskanii, który kazał tamtejszemu burmistrzowi opuścić lokal. Dlaczego? Urzędnik miał na sobie, niezgodne z obowiązującą etykietą, krótkie spodnie.

 

Jak poinformował PAP, Giorgio del Ghingaro wyproszony został z restauracji klubu żeglarskiego, gdzie od 19.00 obowiązują długie spodnie. Burmistrz poskarżył się na facebooku, że został upokorzony. Zamieścił swoje zdjęcie z podpisem: "Nie wyglądałem jak oberwaniec". Poinformował, że bermudy, które miał na sobie, kosztowały 250 euro.

Komentujący sprawę dziennikarze podzielili się na dwa obozy. Jedni pisali, że chodzi o przestrzeganie zasad, a nie o pieniądze, za które nie można kupić dobrych manier. Inni skrytykowali niedemokratyczny regulamin klubu. Najciekawiej zareagował jednak sam klub, który zaprosił burmistrza na organizowany corocznie... "bal oberwańców", na który będzie mógł przyjśc w bermudach.

Włosi przestrzegają etykiety stroju. W eleganckich restauracjach oprócz długich spodni obowiązuje marynarka, którą zapominalscy mogą wypożyczyć w szatni.

Zobacz także: "Akt terroru" w USA! Samochód wjechał w tłum ludzi

Polecamy również: Wściekła niedźwiedzica zaatakowała grzybiarza! Ten pobił ją gołymi rękami!

Przeczytaj ponadto: Zmarł najstarszy mężczyzna świata. Urodził się w Polsce

Źródło: Kamil Kacperczyk
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: