WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości Świat Zamach stanu w Turcji. NOWE FAKTY. Kraj był na granicy wojny domowej

Zamach stanu w Turcji. NOWE FAKTY. Kraj był na granicy wojny domowej

16.07.2016, godz. 11:20
Wojna w Turcji
foto: AP

W Turcji z piątku na sobotę doszło do próby wojskowego zamachu stanu. W wyniku puczu zginęło ponad 190 osób, a ponad 1100 zostało rannych. Poznaj nowe fakty w tej sprawie.

W Turcji wprowadzono stan wyjątkowy po próbie zamachu stanu, za którą stoi armia. W piątek około godziny 19.30 rozpoczęła się wojskowa akcja: zamknięto mosty w Stambule, a nad Ankarą pojawiły się samoloty i śmigłowce. Po kilku godzinach część żołnierzy poddała się. Po informacji o wybuchu puczu prezydent Recep Erdogan wezwał ludzi do wyjścia na ulice. Zapowiedział też czystki w armii. Do tej pory w próbie zamachu zginęło 190 osób, w tym 104 puczystów. Wśród ofiar śmiertelnych jest 41 policjantów, dwóch żołnierzy, 47 cywilów. Na razie te informacje nie są potwierdzone. Aresztowano już 1563 wojskowych, którzy są zamieszani w zamach.

Dlaczego doszło do zamachu stanu?

Prezydent Erdogan do tej pory rządził jako dyktator, niszcząc politycznych wrogów. By zdobyć władzę absolutną, był gotowy zrobić wszystko. - Kilka lat temu z okazji Dnia Dziecka – zgodnie z turecką tradycją – w jego fotelu posadzono małego chłopca. Erdogan powiedział do chłopca: „Teraz ty jesteś władcą. Możesz powiesić każdego. Możesz zabić każdego. Możesz wszystko”. Taka jest definicja władzy według „sułtana”. Erdoganizm to już więcej niż doktryna polityczna, to niemal kult - czytamy w Newsweeku.

Zobacz: ZAMACH stanu w TURCJI. Wojsko na ulicach. NOWE FAKTY

Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: