Administracja prezydenta Baracka Obamy przedstawiła nowe zasady, na podstawie których sprawdzane jest, czy laptop jest faktycznie laptopem. Przeszukanie urządzenia może nastąpić bez zgody jego właściciela, ale w jego obecności.
W dodatku amerykańskie służby celne zyskały prawo do kopiowania wszelkich danych z laptopów czy telefonów komórkowych, nawet bez zgody ich właściciela. Celników nie obowiązują tutaj żadne ograniczenia. Chodzi o to, aby dane mogły być później wnikliwie sprawdzone i przeanalizowane.
Szczególną ostrożnością przy sprawdzaniu danych, będą objęci jedynie dziennikarze oraz lekarze, którzy często zmuszeni są podróżować w towarzystwie bardzo poufnych materiałów.
Wybrane komentarze


- Mateses 08.09.2009, 17:05
Ha ha . Akurat wybieram sie do USA i miałem brac laptopa z waznymi informacjami . thanks za INFO ! :)




