Pamięć o dzielnym psiaku nie umarła razem z nim! Choć ...
Dzięki małej modyfikacji genów sympatyczny 6-miesięczny futrzak o imieniu Pan Zielone Geny świeci zielonym światłem. Jego nos i uszy działają niczym lampki nocne. W ciągu dnia kocurka-żarówkę nic nie wyróżnia spośród innych kotów. Póki co, jego świecące możliwości można obserwować jedynie w świetle ultrafioletowym. Trwają prace nad udoskonaleniem genu tak, by zwierzak świecił sam z siebie. Wtedy właściciel świecącego kota, bez zapalania światła, będzie mógł oddać się wieczornej lekturze ulubionego magazynu.
Wybrane komentarze


- zal.pl 23.09.2009, 14:05
za mi was




