Michał Boni - Wojna o Internet
Zobacz też

W czwartek, 26 stycznia 2012 roku, wszyscy członkowie Anonymous jak ...

Skompromitowany przez hakerów rząd chce na przyszłość zabezpieczyć się lepiej przed atakami. Dlatego Boni powołuje specjalny zespół do ochrony rządowej sieci. - Chciałbym po powołaniu tego zespołu do spraw ochrony sieci rządowej i stron internetowych, żebyśmy jasno określili te standardy w najbliższym czasie i dokonali tutaj zmian - mówił wczoraj minister Michał Boni w rozmowie z RMF FM.

Ale zanim Boni nie zabezpieczy rządowych stron, musi się dowiedzieć, kto nimi administruje. Bo, jak sam wczoraj otwarcie przyznał, nie ma zielonego pojęcia, kto dziś odpowiada za strony internetowe rządu i ministerstw. Dlatego na szybko rozsyłana jest w tej sprawie ankieta. A Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego gorączkowo szuka sprawców cybernetycznego ataku.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
INDECT rozpozna nawet twarz 25.01.2012, 06:11

teraz rozumiecie dlaczego rzad chce zniesc czarne kominiarki....System INDECT najpierw je wykrywa, a potem zamazuje, a tak naprawdę cyfrowo koduje ...i jest systemem totalnego monitoringu

A po co? 25.01.2012, 09:22

Jak może Boni znależćć zarządzjacego skoro administracja rządowa rozrosła się i rośnie do niespotkanych rozmaiarów. I nikt za nic nie odpowiada. Drzewiecki chyba miał rację,że to dziki kraj i panujace dzikie obyczaje.Tusk zapomniał,że został wybrany przez polaków,i powinien działać zgodnie z wolą polaków, prócz tego, nie ma zielonego pojęcia czym jest ten pakt.i działa w interesie korporacji , a nie swoich wyborców.Jak długo jeszcze bedziemy ignorowani przez
Tuska i jego koalicjanta?

Sam premier Donald Tusk (55 l.) robi dobrą minę do złej gry. Wczoraj podtrzymał, że Polska podpisze dokument ACTA, któremu sprzeciwiają się internauci. - Nie wyobrażam sobie, aby polski rząd, polski parlament, polski premier ustępował przed kimś, kto mówi: "Nie podpisuj, bo inaczej opublikujemy kompromitujące dane o twoich urzędnikach". Tego typu metody uważam za niedopuszczalne - mówił Tusk.

Przy okazji kolejne pięć minut miał rzecznik rządu Paweł Graś (48 l.). Podczas ataków przekonywał, że... nie ma żadnych ataków. Wczoraj przepraszał.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!