Wiceszefowa PiS nie pozostawia suchej nitki na rządzie Donalda Tuska. ...
Od kilku tygodni Jan Krzysztof Bielecki jest prezesem Rady Gospodarczej, zespołu doradców Donalda Tuska. Zadanie jest odpowiedzialne i prestiżowe, ale pieniądze za tym „stołkiem” nie idą.
Przeczytaj koniecznie: Bielecki to najbogatszy bezrobotny w Polsce!
– Mam uregulowaną sytuację finansową, po raz pierwszy mogę coś zrobić pro publico bono – zarzekał się Jan Krzysztof Bielecki w "Kropce nad i" w TVN24. - Ciastka i herbatę nam dają, ale jeżdżę prywatnym samochodem i rozmawiam z prywatnego telefonu. Cieszę z tego, co robię, to mały powrót do życia publicznego – dodał i jeszcze raz podkreślił, że nie dostaje wynagrodzenia za doradzanie premierowi.
Warto dodać, że Bielecki rzeczywiście może sobie pozwolić na „prace społeczne”. Były premier i były prezes banku Pekao S.A. wciąż dostaje „pensję” ze swojej starej pracy. Obowiązuje go roczny zakaz konkurencji po odejściu z Pekao, a jako prezes banku zarabiał 4,5 mln zł rocznie.
Wybrane komentarze


- johann467 11.11.2010, 08:10
czyzby w Polsce zapomniano juz o jego aferze ze sprowadzaniem
TIR-ow bezclowym dla jego przeciebiorstwa transportowego z Wloch.Sam wyszukal sobie luki w nomenklaturze i deklarowal je
jako "ciagniki"zarabiajac na tych transakcjach miliony.Taki sam
system postepowania byl jak w aferze Balcerowicza i Kiszczaka
ze sprowadzaniem alkoholu do Polski.Wczoraj prezydent z partii
PO udekorowal go za "zaslugi"jednym z najwiekszych polskich
odznaczen.- Janusz 28.02.2012, 13:17
''Pierwszy milion trzeba ukraśc''!!! Ile tych milionów tak naprawdę ukradł.???? A kolesie ile.???




