- Data publikacji: 29.04.2010 07:23
Kto by pomyślał, że zwierzęta też mogą oszaleć z miłości! Do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafiły niedawno dwa chore bociany - samiec i samica. Minęło raptem kilka dni, a ptaki zapałały do siebie wielkim uczuciem. I chociaż bociany zawsze budują swoje siedziby wysoko, te uwiły miłosne gniazdko... na ziemi.
POLECAMY
Zakochane bociany, którym nadano imiona: Romeo i Julia zostaną już na zawsze w ośrodku. Są zbyt chore, by poradzić sobie na wolności. - Samiec ma skomplikowane złamanie skrzydła, przeżył dzięki determinacji i leczeniu - mówi Jakub Kotowicz z Ośrodka.
Przeczytaj koniecznie: W Polsce jest coraz mniej bocianów
Pani bocianowa została postrzelona i nie wróci już do zdrowia. Nie ma jednak tego złego, co by się dobrze nie skończyło. Weterynarze zdradzają bowiem, że już niebawem możemy spodziewać się w ich gnieździe licznego potomstwa.





