Andrzej Lepper
Zobacz też

Rozmowa Andrzeja Leppera z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" sprzed kilku ...

Z kontekstu rozmowy ciężko jest wywnioskować, jakimi rewelacjami Lepper chciał podzielić się z Sakiewiczem. Nie ulega jednak wątpliwości, że szef "GP" za wszelką cenę chciał je opublikować, a nazwisko Leppera wróciłoby na usta Polaków. Więcej o tej sprawie słuchaj dziś w RMF FM.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
MIREK 21.09.2011, 08:30

Czyli co przyznał się że chciał wziąć łapówkę ?????
Bo jak mogło dość do ,,przecieku " skoro Lepper nie był łapówkarzem
Przecież cała ta akcja CBA była SFAŁSZOWANA !!!!!!!!!!!!!!
Ważniejsze jest pytane nie o domniemany przeciek ale czy Kaczyński ,Ziobro,Kamiński
NIE POLOWALI NA LEPPERA I ZBIERALI HAKI PRZECIWKO NIEMU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

volv 21.09.2011, 14:49

TO BARDZO MOCNI LUDZIE Z HOTELU ,JESTEM PRZEKONANY ZE LEPPER ZABEZPIECZYL MATERIALY ,

Sakiewicz sam przekazał nagranie z ich rozmowy prokuraturze, twierdząc, że zawiera ono informacje do tyczące źródła przecieku w tzw. aferze gruntowej. Mówił też, że można z niego wywnioskować, że Lepper obawiał się o swoje życie. Biegli zakończyli już analizę fonoskopijną i "odszumianie" nagrania.

Z materiałów przekazanych śledczym wynika, że Lepper faktycznie chciał skontaktować się z Jarosławem Kaczyńskim (62 l.) . Początkowo redaktor naczelny "GP" z niechęcią podchodził do tego pomysłu. - No dobrze, ale po co to panu. Przecież pan ich nie lubi - odpowiada Sakiewicz.

Gdy jednak Lepper, tłumacząc swoje intencje, tajemniczo mówi "poszło od Kaczmarka", klimat rozmowy całkowicie się zmienił. - No, Jarosław nie będzie oczywiście panu ufał (…) Natomiast jeżeli pan by zaczął od nagłośnienia tego w jakiś sposób? Znaczy jedną trzecią, jedną piątą, no to jakby tu mocno pan wchodził do gry, tak? - namawia Leppera Sakiewicz.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!