Jezus mnie dotknął i ozdrowiałem
Zobacz też

Pracownicy poczty w Ostrowcu Świętokrzyskim skamienieli ze strachu, gdy zobaczyli, ...

Gdy w 2008 roku brali ślub, Monika kończyła studia, Przemysław pracował jako kierowca tira. Winę za coraz częstsze bóle nóg, zawroty głowy i drżenie rąk zrzucał na męczącą pracę. Dopiero po kilku miesiącach trafił do lekarzy, którzy postawili druzgoczącą diagnozę: guz rdzenia przedłużonego, do tego w miejscu nieoperacyjnym.

To brzmiało jak wyrok śmierci. Na szczęście w grudniu 2009 roku lekarze z kliniki neurochirurgii w Sosnowcu podjęli się arcytrudnej operacji. Uratowali Przemkowi życie, jednak mężczyzna został przykuty do łóżka, bez czucia w kończynach.

- To było straszne. Tyle razy słyszeliśmy, że zostało nam jedynie kilka dni - małżonkowie wspominają zły okres. Bardzo się wtedy zbliżyli do Boga. Często się modlili.

Olśnienie przyszło w kościele. Zatopiona w modlitwie Monika zobaczyła Jezusa Miłosiernego, z rękami w geście błogosławieństwa, unoszącego się nad kapłanem. Zamknęła oczy, nie dowierzając własnym zmysłom. Wtedy ujrzała Pana, jak chodzi wokół szpitalnego łóżka, w którym leżał Przemek.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
jannaH 24.02.2012, 13:40

Tak cud uzdrowienia przychodzi od Boga . Ja zostałam uwolniona od straszliwiej choroby dyskopatii , za wstwienitstwem św. Oj Pio W czasie moich strasznych boleści które trwały 1 ,5 roku dostałam książkę o oj. Pio od znajomej , wcześniej o tym św. nie słyszałam ,po przeczytaniu tej książki zapominałam i odłożywszy na półkę pomyślałam nie jestem godna tego by oj.Pio za mię się wstawił .W dniu wspomnienia Oj.Pio coś mię tknęło i poszłam z trudem do kościoła ,było mało ludzi ja siedziałam pierwsza w szóstej ławce samiutka . Na dźwięk dzwonków oznajmujących rozpoczęcie mszy św. przede mną powiał cudowny zapach kwiatów , mój szept Boże w życiu nie nie czułam takiego potrójnego, zapachu .Modliłam się dalej ,nie pomyślałam o tym że to znak Oj Pio .po kilku nastu dniach przypominałam sobie o książce tam pisało że tak właśnie dzieje się kiedy człowiek za przyczyną Oj Pio zostaje uzdrowiony .Od tego czasu minęło już 10 lat a ja chodzę i ni mam bólu . Gdy opowiadałam moim o tym moim bliskim jedni wierzyli inni mówili że mam coś z głową nie tak .Ja zaświadczam że jest to prawda , Bóg daje łaskę uzdrowienia nawet takim niedowiarkom jakim byłam ja .

krak 24.02.2012, 06:43

Panie Przemysławie szybkiego powrotu do zdrowia -ja na pana miejscu podziękowałbym lekarzom którzy ciebie leczyli i leczą

Cudowne uzdrowienie chorego na guza pnia mózgu

Nie wiedziała, co się z nią dzieje, czuła jednak wielką radość. Jak na skrzydłach wróciła do szpitala, do swego ukochanego. Spał z uśmiechem na twarzy. - Pan cię dotknął - powiedziała, gdy się obudził. - Wiem, był tu - odpowiedział szczęśliwy.

Dopiero po roku zdecydowali się dać świadectwo innym, bo po cudownym wieczorze stan zdrowia mężczyzny zaczął się poprawiać! Rehabilitacja wreszcie zaczęła przynosić efekty, wróciło czucie w rękach i nogach.Mężczyzna jest jeszcze bardzo słaby, ale siada już na łóżku, a nawet sam je posiłki!

- Bóg pozwolił narodzić się nam na nowo - Monika i Przemysław nie mają wątpliwości. I już ciszej dodają, aby nie zapeszyć: - Marzy nam się dom pełen dzieci.

Codzienna rehabilitacja Przemysława jest nieodzowna, ale niestety bardzo kosztowna. 1% podatku można przekazać na:

Fundacja Dzieciom Niepełnosprawnym „Podaruj Uśmiech”, ul. Płocka 5A, 81-535 Gdynia. KRS 0000245254 koniecznie z dopiskiem „Rehabilitacja Przemysława Wielgusa”
.

Darowizny na rehabilitację Przemka można również wpłacać na konta Fundacji:

63 1160 2202 0000 0000 2920 6273 (Millennium S. A.) Fundacja "Pomóż i Ty" ul. Płocka 5A, 81-535 Gdynia, 49 1050 1764 1000 0023 0058 3966 (ING Bank Śląski); Fundacja "Podaruj Uśmiech" ul. Płocka 5A, 81-535 Gdynia koniecznie z dopiskiem "Rehabilitacja Przemysława Wielgusa".


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!