Najbliżsi współpracownicy prezesa Jarosława Kaczyńskiego (62 l.) ruszyli w Polskę, ...
Po tym, jak Anna Fotyga pogrzebała swoje szanse na zostanie ambasadorem Polski przy ONZ, skończyła się też polityczna przygoda Różańskiego. Teraz przystojną twarz "cukiereczka Fotygi" pokazuje telewizja, bowiem pozbawiony perspektyw na przyszłość dorabia w reklamie jednego z funduszy inwestycyjnych. - Gdybym nadal piastował stanowisko w administracji państwowej, nie występowałbym w reklamie - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Różański, który obecnie jest wykładowcą na jednej z warszawskich uczelni. - Mam tylko tytuł magistra, więc zarobki nie są wielkie. Dlatego, żeby dorobić do pensji, poszedłem na casting, gdzie spodobałem się reżyserowi. Za prawa do emisji mojego wizerunku na rok dostałem kilkanaście tysięcy złotych. Jeśli pojawią się kolejne propozycje, raczej nie odmówię - wyznaje szczerze Różański. Być może w reklamie będzie miał więcej szczęścia niż w polityce.




