Dotąd skutecznie chował się za senatorskim immunitetem. Ale teraz prokurator ...
Przyznali tym samym rację prokuraturze, że dowody zebrane w śledztwie dotyczącym zażywania przez senatora narkotyków i nakłaniania do tego innych osób są bardzo mocne. I jak się teraz czujecie, wszyscy obrońcy Piesiewicza: senatorze Zbigniewie Romaszewski (70 l.), Piotrze Andrzejewski (68 l.), Zbigniewie Szaleńcu (56 l.), pośle Kazimierzu Kutzu (81 l.)!? Nie wstyd wam?!
Patrz też: Sikorski wsypał kolegów! Przerwał zmowę milczenia o pijackich burdach w Oksfordzie
Premier Tusk nie ma wątpliwości, że senatorowie, nie godząc się na uchylenie immunitetu Piesiewiczowi, popełnili poważny błąd. - Zawsze, kiedy parlamentarzyści bronią innego parlamentarzystę przed odebraniem immunitetu, popełniają błąd. Jak widać, senatorowie nie muszą kierować się opinią szefa rządu - komentował Tusk. Jeszcze ostrzej decyzję Senatu ocenił minister Kwiatkowski. - Uważam, że było złą decyzją nieuchylenie tego immunitetu, bo ona uniemożliwiła dalsze czynności, także przedstawienie swojej wersji wydarzeń przez Krzysztofa Piesiewicza - tłumaczył minister. który sam jako senator głosował za uchyleniem immunitetu Piesiewiczowi.
Patrz też: Prawybory w PO: Bili się młotkiem, radiem i pelargoniami
Prokurator Józef Gacek, który prowadzi postępowanie w sprawie Piesiewicza, nie kryje swojego zdumienia, że Senat nie zgodził się na uchylenie immunitetu, bo Senacka Komisja Regulaminowa, choć mogła zapoznać się z zebranym materiałem dowodowym, to nie zrobiła tego.
- Z niezrozumiałych powodów umniejsza się wartość nagrań (na których widać, jak senator wciąga do nosa biały proszek). Z filmów wynika, że Krzysztof Piesiewicz nie był osobą odurzoną i miał świadomość swoich reakcji. Był osobą, która w sposób czynny brała udział w całym zdarzeniu. Zresztą sam senator nigdy nie negował ich autentyczności - mówi prokurator Gacek w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". - Zapoznanie się z treścią nagrań pozwoliłoby osobom decydującym o uchyleniu immunitetu na stwierdzenie, iż zachowanie senatora jest typowe dla zażywania kokainy - podkreślił. Gdy w połowie grudnia ubiegłego roku "SE" ujawnił, że Piesiewicz wciągał biały proszek, i gdy pokazaliśmy filmiki, na których zostało to utrwalone, w mediach i w parlamencie odezwał się chór obrońców znanego senatora i scenarzysty. Padały argumenty, że Piesiewicz mógł nie mieć świadomości tego co robi; że niewiarygodni są świadkowie i dowody, a prokuratorzy popełnili wiele błędów. Minęło kilka miesięcy i okazuje się, że to my mieliśmy rację.
Wybrane komentarze


- janek 11.03.2010, 10:31
super express wygrał na całej linii. piesiewicz pogrążył się tym, że nie dał sobie dobrowolnie przeprowadzić badań na obecność narkotyków w organiźmie. dla tuska i po piesiewicz jest bardzo, bardzo dużym kłopotem. zaczynają też pękać najbliżsi kumple piesiewicza typu adwokat senator andrzejewski (sam powiedział, że nie wie jak będzie głosował drugi raz za odebraniem immunitetu). zadziwia głupota piesiewicza, który się powinien był zgodzić na postępowanie karne przeciw sobie i wyciszyć sprawę (tajemnica śledztwa itd). to by trwało latami w ukryciu. teraz przegra na całej linii, a adwokatura go nie wpisze na listę adwokatów, bo to pogrąży adwokaturę. a na pisanie scenariuszy piesiewicz jest za stary. to się nazywa brakiem podstawowej wyobraźni adwokata senatora piesiewicza.
- KAZIMIERA 13.03.2010, 16:53
jak widac nie mozna ufac tym panom.Moze kopali do tej samej bramki a teraz jeden drugiego broni.
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Zarzuty dla Krzysztofa Piesiewicza

- Wybory 2011. Piesiewicz chce do senatu

- Opozycja chce odwołać ministrów skarbu i finansów

- Rząd odpowie w Sejmie na raport MAK już w środę

- Senator Krzysztof Piesiewicz wyszedł z ukrycia i wpadł do Senatu na dwie godziny

- Prokurator: Senator Piesiewicz wciągał kokainę, śledztwo będzie umorzone

- Piesiewicz bierze urlop. Boi się, że straci immunitet?

- Koniec kariery Piesiewicza





