
Warszawa. Zdaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (63 l.) rząd wiedział ...
Jarosław Kaczyński wypowiedział się w sprawie nowych informacji na temat śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Jego zdaniem ujawnienie nowych danych w tej sprawie podważa prawdziwość raportu stworzonego przez komisję Millera. Polityk domaga się powołania nowej komisji śledczej oraz zmiany prokuratorów zajmujących się śledztwem.
Kaczyński żąda także przeprosin - jego zdaniem pierwszy powinien przeprosić Donald Tusk, skłaniając tym samym innych członków rządu do wygłoszenia przeprosin. Zdaniem Kaczyńskiego przeprosić należy żonę generała Błasika, a także rodziny pozostałych pilotów. Dlaczego należą się im przeprosiny?
Jarosław Kaczyński uważa, że z perspektywy ujawnionych danych załoga nie popełniła żadnych błędów i była dobrze wyszkolona.
Polityk wspomniał także swoją wcześniejszą wypowiedź o tym, że samolot nie może rozbić się o brzozę. Kaczyński nie wierzy, że jest możliwe, aby miękkie drzewo, jakim jest brzoza, przecięło tak potężną konstrukcję jaką jest samolot.
Wybrane komentarze


- Z.Procyk 16.01.2012, 17:03
Panie J.Kaczyński z swoim geniuszem jesteś pan równy Bogu.Dlatego proponuję zostań pan dyrektorem szpitala psychiatrycznego,jedynym w nim lekarzem psychiatrą oraz jedynym pacjentem,a będziesz pan w trójcy jedyny
- KKT 16.01.2012, 17:35
GŁUPI SIĘ URODZIŁ I GŁUPI MUSI POLEC A NIE UMRZEĆ
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Jarosław Kaczyński: Tusk łże

- Jarosław Kaczyński: Katastrofa w Smoleńsku jak World Trade Center

- KACZYŃSKI: Smoleńsk jak atak z 11 WRZEŚNIA 2001. Źródło ZAMACHU mogło być w Polsce

- Jarosław Kaczyński o katastrofie smoleńskiej: Nie jestem pewien, czy to był zamach, ale wiele na to wskazuje

- KACZYŃSKI o SMOLEŃSKU do Parlamentu Europejskiego: Coraz BARDZIEJ wygląda na ZAMACH

- Eksperci Macierewicza o katastrofie Tu-154M: Tupolew nie uderzył w brzozę

- Kaczyński komentuje RAPORT MILLERA: Samooskarżenie, przyznanie się do wojny z Lechem Kaczyńskim

- Donald Tusk: Rosjanie są częściowo winni katastrofie





