Kariera Lisa w rękach Kaczyńskiego!
Zobacz też

Oto dylemat godny najwybitniejszych publicystów. Dotrzymać słowa, choć to będzie ...

Tomaszowi Lisowi najwyraźniej puściły hamulce albo naprawdę wie co mówi. Tak czy inaczej dziennikarz w wywiadzie dla radia TOK FM poszedł na całość.

Przeczytaj koniecznie: Lis ociepla swój wizerunek (GŁOSUJ!)

Co dokładnie zrobił? Podpisał się pod oświadczeniem-pułapką, jaką zastawili na niego dziennikarze. Tekst "cyrografu" jest następujący:

"Zobowiązuję się do odgryzienia przynajmniej 1/3 języka, jeżeli Lech Kaczyński nie będzie kandydatem PiS w wyborach"

Poniżej już widnieje autograf Tomasza Lisa i - co warto - dodać dziennikarz dokładnie wiedział co podpisuje, a parafkę złożył dobrowolnie (tak przynajmniej wynikało z relacji na antenie).

Dobrze wie, co mówi, a może znudziły mu się cotygodniowe rozmowy z politykami?


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
ewa 29.01.2010, 18:47

ale fałszujecie , nie tak było , piszcie prawdę

Piotr 30.04.2010, 10:51

Panie Lis,jest Pan żałosnym,bardzo mało wiarygodnym
karierowiczem. Promieniuje od Pana nieuzasadniona
niczym pycha,Musi Pan zmienić kierunek dziennikarskiej
marszruty.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!