
Paris Hilton podczas wizyty w Polsce nie musiała się obawiać ...
I nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie to, że trzej tak wyszykowani ochroniarze to podoficerowie śląskiej policji, na co dzień pełniący służbę w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym w Katowicach, czyli najtajniejszej jednostce śląskich stróżów prawa. Ochraniali gwiazdkę co prawda po godzinach pracy, ale bez wiedzy przełożonych i ze służbową bronią! Wzburzony szef śląskiej policji zapowiedział, że jeśli do końca tygodnia sami nie odejdą ze służby, zostaną zwolnieni dyscyplinarnie.
Wybrane komentarze


- lis 27.10.2011, 06:49
gdyby uczciwie płacili za robotę, to nie musieliby łapac się na dodatkowe zajęcia. Taki występ na pewno dawał większą kasę niz ich miesięczna pensja. Na pewno nie żałuja tego, co zrobili, nie będa też żałować odejścia ze służby, bo robotę na pewno znajda i to za dużo większe pieniądze. A komendant niechaj zwalnia wszystkich, to sam będzie patrolował okolice SPOTKA. Może w końcu zobaczy jak to jest, ale jeszcze jeden warunek, za te same pieniądze co dostaja ci, których zwalnia.
- piegus1105 27.10.2011, 08:25
A kto chce nadstawiac glowe za darmo,pracuja w policji za glodowe pensje,inni moga dorobic a oni nie? Po godzinach to ich sprawa co robia,a zwolnic to trzeba komendanta bo gosc z innej epoki tu trzeba zmian.Ludzie na stanowiskach do dzisiaj holduja starej wyprobowanej w Polsce metodzie NIE NADA,i to jest problem.Kiedy sie to zmieni,bedzie normalnie jak na calym swiecie!




