Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Radosław Sikorski
Zobacz też

Wystąpienie Radosława Sikorskiego w Berlinie wywołało prawdziwą burzę, więc wcześniej ...

Prezydent Bronisław Komorowski ocenił, że chociaż przemówienie Sikorskiego było ważne, potrzebne i zawierało propozycje niezbędne do dyskusji ws. przyszłości Unii Europejskiej, to szef polskiej dyplomacji powinien najpierw przeprowadzić debatę w kraju.

Jak informuje radio RMF FM ani prezydent ani premier nie znali treści wystąpienia Sikorskiego, więc jego słowa były dla polityków dużym zaskoczeniem. Donald Tusk i Bronisław Komorowski rozmawiali we wtorek wieczorem przez telefon co zrobić z ministrem spraw zagranicznych. Mało prawdopodobne, by szef rządu wyrzucił szefa dyplomacji ze swojej drużyny.

Niewykluczone jednak, że Tusk wezwie Sikorskiego na dywanik i udzieli mu ostrej reprymendy na przyszłość. Tymczasem szef resortu spraw zagranicznych broni się, że tekst przemówienia został wcześniej przesłany do wszystkich ośrodków władzy w Polsce.

Reporter RMF FM dowiedział się, że do Kancelarii Premiera przemówienie trafiło parę godzin przed wygłoszeniem, ale nikt go nie przeczytał. Kancelaria Prezydenta wciąż poszukuje korespondencji z MSZ.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
karol 30.11.2011, 13:16

a czego moglismy się po nim spodziewać, nie pierwszy raz wyszły na wierzch jego poglady , dziwi mnie że premier go nie wyrzuci , nasza polityka zagraniczna to połozenie Polski na kolana

czy kazda Wladka musi byc durna? 30.11.2011, 13:54

cos ten Radus zachowuje sie jak Zosia samosia.Bryka , gada byle co czyzby ulegalka zaczela wzorowac sie na Palikocie? Toz to obciach zeby minister spraw zagranicznych wygadywal bzdury bez uzgodnienia z tymi, ktorzy postawili go na tak zaszczytnym stanowisku. A moze do niego nie dorosl? Moze znowu mu sie sni dozynanie watachy.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!