Mamy z Luizą ostatnią szansę
Zobacz też

- Ludzie mają dość tej bulwersującej sprawy. Wciąż mówi się ...

Czy związek słynnego detektywa i byłej zakonnicy to już przeszłość?

- Mam nadzieję, że nie. W dalszym ciągu bardzo się kochamy. Faktycznie, oboje bardzo przeżywaliśmy ostatnie tygodnie, ale o rozstaniu nie ma mowy. Wkrótce jedziemy w góry i dajemy sobie ostatnią szansę - zdradza "Super Expressowi" Rutkowski.

Historia ich związku z powodzeniem nadaje się na scenariusz dobrego melodramatu.

Krzysztof i Luiza poznali się przypadkiem w 2004 roku na Dolnym Śląsku. Rutkowski ścigał wtedy groźnego bandytę. Nieśmiała siostra z zakonu karmelitanek zdecydowała się podejść do męskiego detektywa.

- Spytała, czy musiałem działać tak brutalnie - wspomina Rutkowski.

Wtedy coś zaiskrzyło między nimi. Luiza zdecydowała się zrzucić habit i związać z Rutkowskim. Potem ich drogi się rozeszły, ale po 7 latach spotkali się i znowu zapałali do siebie miłością.

Sielanka nie trwała długo


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
dosc!!!! 23.02.2012, 07:28

dosc o rutku i jego luizce i katarzynie w i bartusiu w!!!!!!!!!!!!!!!!!!zygac sie chce nimi!!!!!zaklamani klamcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1wypad stad!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

...do piki... 23.02.2012, 10:49

o czym ty mówisz?!!! spójrz na władze co kryją, dopiero sie odzywaj!!!!!

Luiza ostatnio chciała popełnić samobójstwo. - Wszystko przez stres związany z moją pracą i kobiecą zazdrość. Luiza ubzdurała sobie, że łączy mnie coś z inną kobietą. To miłe, kiedy narzeczona jest zazdrosna o swojego mężczyznę, ale co za dużo, to nie zdrowo - mówi Krzysztof Rutkowski.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!