
Dopiero po siedmiu godzinach od katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem odnaleziono ...
I choć powinien znajdować się w teczce, w której inne rzeczy przetrwały straszliwy wypadek, Gosiewska wśród nich go nie znalazła. A jak twierdzi, notes zawierał wiele ważnych informacji. Mogły być one łakomym kąskiem np. dla rosyjskich służb specjalnych.
Patrz też: Beata Gosiewska dostała rzeczy męża Przemysława, przywiezione ze Smoleńska
- Nie wiem, co się stało z kalendarzem poselskim mojego męża. Bo choć nosił go zawsze przy sobie, nie dostałam go razem z innymi rzeczami osobistymi - mówi Beata Gosiewska. - Powinien być w teczce, którą mi zwrócono. Było w niej wszystko to, co Przemek zazwyczaj tam trzymał. I to w doskonałym stanie. Niezniszczone książki, czyste i niezaplamione wizytówki, nawet chusteczki higieniczne nie zamokły. Ale notesu nie ma - tłumaczy Gosiewska.
Śledztwo ws. katastrofy
- Anna Komorowska złożyła kwiaty w Smoleńsku. Upamiętniła katastrofę Tu-154M
- Gdzie leży tupolew, gdzie miała miejsce katastrofa - ZDJĘCIA SATELITARNE z Google Maps
- Uroczystości w Smoleńsku rozpoczną się o czasie - start o 11.00
- ROCZNICA KATASTROFY. Katastrofa Tu-154M i śledztwo krok po kroku. W sobotę, 10 kwietnia o 8.41 zatrzymał się czas
- Tadeusz Płużański: Zapomnijmy o Smoleńsku!
- Tak BOR chronił ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed Rosjanami WSTRZĄSAJĄCE ZDJĘCIE
- Raport MAK za darmo do ściągnięcia - pobierz finalny raport MAK
- Zdzisław Krasnodębski: Ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego skończyła się polityka zagraniczna w duchu podmiotowości
- Tusk odrzuca raport Rosjan ws. Smoleńska
- Śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku. Rosjanie niszczyli dowody?
Dlaczego jej zdaniem kalendarz męża jest tak ważny? - Przemek trzymał w nim wszystkie swoje kontakty. Adresy, telefony najważniejszych polityków i osób z nim współpracujących. Do tego miał zwyczaj zapisywać w nim planowane na przyszłość spotkania - wyjaśnia zrozpaczona wdowa. Jak twierdzi, nie może oprzeć się wrażeniu, że zanim przekazano jej rzeczy osobiste, ktoś siłą rozerwał aktówkę jej męża, by zdobyć zapiski jednego z najważniejszych polityków opozycji. Sprawa zaginionego kalendarza nie jest jednak jedyną, która spędza sen z powiek Gosiewskiej. Wdowa ma również wiele wątpliwości dotyczących prowadzenia śledztwa.
- Muszę teraz pilnować wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy. Jestem to winna mężowi i naszym małym dzieciom. Dlatego ustanowiłam pełnomocnika prawnego. Chcę mieć dostęp do dokumentów. Ponieważ poza doniesieniami medialnymi nie jestem o niczym informowana - twierdzi Gosiewska. - Prokuratura chciała spalić rzeczy osobiste ofiar, które przecież są dowodami. Mama Przemka nie mogła otworzyć trumny i zobaczyć ciała, bo zalutowano trumnę. Nawet nie wiemy kto, w jakich okolicznościach ją zamykał. Zaginął notes i część ubrań. Zamiast odpowiedzi na każdym kroku pojawiają się nowe pytania - wyznaje zrozpaczona kobieta.
Wybrane komentarze


- MARIA 19.05.2010, 06:53
CZY ZAPISAL TAM ILE ALIMENTOW JEST WINIEN?
- DR.WASYL 19.05.2010, 07:52
A MOŻE TAM BYŁY HAKI NA PO???????A ZRESZTĄ KOGO OBCHODZI JAKIŚ NOTES????NO,TYLKO WŁOSZCZOWA DUŻO STRACIŁA.........
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Tak BOR chronił ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed Rosjanami WSTRZĄSAJĄCE ZDJĘCIE

- Beata Gosiewska: Pomnik ofiar Smoleńska jest brzydki, tandetny i ohydny!

- Gosiewska: Władza usiłuje zamazać katastrofę. Ofiary są dla niej niebezpieczne

- Gosiewska: Pielgrzymka do Smoleńska to podstępne wywiezienie krzyża

- Rodzice Przemysława Gosiewskiego budują mu muzeum (ZDJĘCIA!)

- Skandal! Prokuratorzy chcieli zniszczyć pamiątki po ofiarach za Smoleńska!

- Smoleńsk: Miejsce katastrofy plądrują szabrownicy! Świadek: Widziałem, jak rozkradają szczątki ofiar

- Przemysław Gosiewski nie żyje - zginął w katastrofie samolotu prezydenckiego Tu-154M





