Lech Wałęsa
Zobacz też

Rewelacyjnie jeździł na nartach, lubił ciasto brzoskwiniowe i prosił, by ...

Lech Wałęsa weźmie udział w beatyfikacji Jana Pawła II. Do Watykanu były prezydent przyleci prosto z Tunezji i pozostanie w Rzymie kilka dni ze względu na zaplanowane wykłady.

Z wielu spotkań z papieżem Polakiem Lech Wałęsa zapamiętał audiencję ze stycznia 1981 roku, po powstaniu "Solidarności".

- Pojechaliśmy podziękować Ojcu Świętemu za to, co dla Polski zrobił! Gdyby nie on, nie byłoby Solidarności - wspomina były prezydent w rozmowie z "Polską The Times".

Patrz też: Jana Pawła II wspomina instruktor narciarstwa Lino Zani: Papież lubił ciasto brzoskwiniowe

Wzruszające było spotkanie na około miesiąc przed śmiercią Jana Pawła II. - Był już bardzo słaby, nie mógł mówić, opowiadałem mu więc o Polsce, a papież tylko kiwał głową. To była bardzo wzruszająca audiencja, bo widać było, że już odchodzi - opowiada dziennikowi Wałęsa.

Z wielu podarunków, jakie dostał od papieża Polaka, Lech Wałęsa zostawił sobie tylko jeden. - Sobie zostawiłem tylko różaniec. Wiele różnych rzeczy oddałem na Jasną Górę, bo traktowałem to jako prezenty od Jana Pawła II dla Solidarności - przyznaje były prezydent.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
masie 8 29.04.2011, 09:41

A CO ROBIĄ OBECNIE PRZEWODNICZĄCY ZWIĄZKÓW
ZAWODOWYCH,CHRONIĄ ,ALE SWOJĄ D..Ę, FORSĘ
ZDZIERAJĄ Z PODATKÓW NASZYCH A WAS WSZYSTKICH
MAJĄ GDZIEŚ.PATRZĄ TYLKO NA SWÓJ INTERES

Stanisław 29.04.2011, 10:36

Lechu Chochole.Zrobiłeś z Polski,chocholi taniec na nic się przyda dla Kraju,Twój różaniec

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!