Andrzej Lepper
Zobacz też

Lider Samoobrony na razie nie trafi do więzienia za seksaferę. ...

W czwartek w łódzkim sądzie stawił się wyłącznie Andrzej Lepper, zamiast Stanisława Łyżwińskiego sędziowie zobaczyli jedynie informację, że posiada on zwolnienie poszpitalne i nie może zjawić się na rozprawie. To zaowocowało odroczeniem sprawy – na razie bezterminowo, a to oznacza, ze dotychczasowy wyrok nadal nie jest prawomocny.

Przeczytaj koninecznie: Andrzej Lepper: Moim celem jest powrót do Sejmu

Łyżwiński ma 7 dni na dostarczenie poświadczonego dokumentu, dopiero wtedy będzie można ustalić termin kolejnej rozprawy.

Przypomnijmy: W lutym ubiegłego roku piotrkowski sąd skazał Stanisława Łyżwińskiego na pięć lat więzienia, a Leppera - na dwa lata i trzy miesiące.

Ten pierwszy odpowiadał m.in. za zgwałcenie kobiety i wykorzystywanie seksualne działaczek Samoobrony. Andrzej Lepper był oskarżony o żądanie i przyjmowanie od nich korzyści o charakterze seksualnym, w tym od Anety Krawczyk. Obaj  nie przyznali się do winy.

Od wyroku odwołali się obrońcy obydwu oskarżonych, którzy chcą uniewinnienia swoich klientów lub skierowania sprawy do ponownego rozpoznania.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
ed 10.02.2011, 11:42

pamiętacie słynne juz retoryczne pytanie, tego chama leppera - "jak można zgwałcić prostytutkę"? przecież to nie czowiek, mozna jej tam wsadzić nawet butelkę... al co dopiero członka. płakać się chce nad moralnościa większości politykow.

GOŚĆ 10.02.2011, 20:50

SIEDZIAŁ , A TERAZ PODOBNO UMIERA, SIEDZI W DOMU , ALE JAK LEŻY TO NIE SIEDZI

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!