Stanisław Łyżwiński
Zobacz też

- Stan zdrowia mojego klienta jest bardzo krytyczny - powiedział ...

Do tej pory rozprawy dotyczące seksafery odbywały się w gmachu sądu w Piotrkowie Trybunalskim. Właściwie powinny się odbywać, bo Łyżwiński się na nich nie stawiał. Twierdził, że nie pozwala mu na to stan zdrowia i że źle znosi transport. W efekcie sędziowie zmuszeni byli przekładać rozprawy w nieskończoność.

Okazało się jednak, że do czasu - teraz sąd przyjedzie do Łyzwińskiego. Na listopad wyznaczono kilka dodatkowych terminów rozpraw; ustalono również już terminy grudniowe. Najbliższa rozprawa ma się odbyć 10 listopada.

Seksafera w Samoobronie wybuchła w grudniu 2006 roku po publikacji "Gazety Wyborczej". Materiał oparty był o relacje Anety Krawczyk - byłej radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i byłej dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego. Kobieta ujawniła wówczas, że pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
soso 06.11.2009, 23:03

jeden swiadek, zaden swiadek. Lyzwinski to wiezien ale Gazety Wyborczej

Andrzej G. z Jel.Góry 09.11.2009, 06:00

Że też ta kanalia jeszcze sie miga od odpowiedzialności karnej!!! Jest to wyjątkowo bulwersujaca sprawa,że nie ma możliwości wzięcia tego odrażającego typa w obroty i wymierzenia mu odpowiedniego wyroku.Czas ku temu jest wystarczający...

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!