WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
Zientarski odpowie za śmierć kolegi
  • Zientarski odpowie za śmierć kolegi
  • Jarosław Zabiega
  • Wypadek
  • Zabiega i Zientarski
Zobacz też

Były dziennikarz motoryzacyjny Maciej Z. (40 l.) wreszcie stanął przed ...

W lutym 2008 roku czerwone ferrari kierowane przez Zientarskiego, mknące z prędkością 150 km/h, roztrzaskało się o filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie.

Przeczytaj koniecznie: Warszawa. Honda wbiła się w ekran dźwiękochłonny



Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/warszawa-honda-wbia-sie-w-ekran_194414.html

W wypadku zginął nasz redakcyjny kolega Jarosław Zabiega. Jeśli podczas procesu Zientarski uznany zostanie za winnego, będzie mu grozić od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
masie 8 07.07.2011, 21:04

@SAD
NIE O TO CHODZI,ABY POSZEDŁ SIEDZIEĆ,TYLKO O TO,ŻE
CAŁY CZAS TATUŚ JEGO CHRONI PRZED PROCESEM.
TATUŚ WSZYSTKIM WMAWIA,ŻE SYN STRACIŁ PAMIĘĆ.
DO TEGO JESZCZE DĄŻYŁ,ABY ROZWIÓDŁ SIĘ Z ŻONĄ.
TATUŚ CHCE PRZEJĄĆ CAŁKOWITĄ KONTROLĘ NAD SYNEM.
A TERAZ PO TYLU LATACH NIE MA SENSU,ABY POSZEDŁ
"SIEDZIEĆ",ALE CHODZI TYLKO O UDOWODNIENIE WINY.

maja 12.07.2011, 01:22

dajcie spokoj i tak nie ma latwego zycia . obydwaj wiedzieli co robia warszawa to tor wyscigowy choc byli blisko. co byscie pisali gdyby bylo odwrotnie?gdyby to on zginal?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!