WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
Madzia z Sosnowca nie żyje
  • Madzia z Sosnowca nie żyje
  • Katarzyna W. matka Madzi z Sosnowca
  • Matka Madzi przyznaje się do winy. Rozmowa Katarzyny W. z Rutkowskim
  • Matka Madzi, detektyw Krzysztof Rutkowski
Zobacz też

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Katowicach w sprawie śmierci Madzi Waśniewskiej ...

O porwaniu małej Madzi z Sosnowca mówiły wszystkie media. Przez 11 dni policja, detektyw oraz ludzie, którzy sami zaangażowali się w sprawę szukali zaginionej dziewczynki. Nikt nie wiedział co stało się z dzieckiem. Funkcjonariusze policji robili co mogli. Sprawa nie do końca była jasna. Matka dziecka twierdziła, że została napadnięta i ktoś porwał niemowlę z wózka. Taką wersję podała rodzinie, prokuraturze, a także mediom, które również zajęły się poszukiwaniem niemowlęcia. W sprawie nie było jednak przełomu. Aż do wczoraj.

Krzysztof Rutkowski ogłosił, że - przynajmniej po jego stronie - sprawa zaginięcia Madzi jest zakończona. Mała nie żyje! Matka przyznała się do wszystkiego zaraz po tym jak odmówiła przystąpienia do badania wariografem.

SZOKUJĄCE WYZNANIE MATKI MADZI KATARZYNY WAŚNIEWSKIEJ:



Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
~anonim7956 03.02.2012, 16:24

kurcze już niewiem co tak naprawde mogło sie tam stać

~anonim7956 03.02.2012, 16:26

no ja mam nadzieje że mała żyje

Kobieta opowiedziała Krzysztofowi Rutkowskiemu o całej sytuacji, przyznała, że sfingowała porwanie. Dziewczynka po kąpieli wysunęła się z kocyka i upadła uderzając w próg. W wyniku uderzenia zmarła. Matka zawinęła ją w kocyk i zakopała pod drzewem. Rodzina wierzyła, że dziewczynka została porwana. Ojciec nie wiedział, że jego żona trzyma w sobie taką tajemnicę. Detektyw Rutkowski jest pewien, że ojciec Magdy nie miał nic wspólnego z całą sprawą.

- "Bartek W. nie wiedział o tym co się naprawdę wydarzyło" - powiedział detektyw.

Tuż po tym jak Rutkowski opowiedział Bartkowi W. o zeznaniach Katarzyny mężczyzna załamał się. Nie podejrzewał, że Madzia nie żyje. Do końca miał nadzieję, że dziewczynka znajdzie się cała i zdrowa. Stracił zarówno żonę, jak i córkę. Dwie najważniejsze osoby w jego życiu.

- "Załamał się, bo stracił dziecko i stracił też swoją żonę, którą kochał i być może nadal kocha" - dodał Krzysztof Rutkowski.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!