Aż żal ściska serce, kiedy patrzy się, jak posłowie przejmują się losem Polaków. W czasie debaty o kryzysie wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski (47 l.) - by złagodzić stres - oglądał mecz w telewizji, Grażyna Gęsicka (58 l.) nerwowo malowała usta, a Jarosław Kaczyński (60 l.) tak się przejął, że wyszedł z obrad.
POLECAMY
- 66. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego – 1 sierpnia 2010 – imprezy, harmonogram, co warto zobaczyć
- Bronisław Komorowski nie zamieszka w Pałacu – „Marta Kaczyńska późno oddała klucze”
- Paryż: Autobus wpadł do Sekwany! (FOTO + VIDEO!)
- Zbigniew Boniek do Ebiego Smolarka: Zrób 30 procent tego, co ojciec (WYWIAD!)
Widać, że parlamentarzyści nie mają zamiaru się oszczędzać, dlatego możemy być spokojni, że szybko wyprowadzą nas z kryzysu.
Godz. 11. Na mównicę wchodzi minister finansów Jacek Rostowski (58 l.). I od razu atakuje prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (60 l.). Tyle że byłego premiera na sali nie ma. Odnajduje się w sali obok, gdzie za chwilę ma wystąpić na konferencji. Co spowodowało, że nie było go podczas debaty? Wieczorem już wiemy! To paskudna klimatyzacja, której prezes Kaczyński po prostu nienawidzi. - Mam pewne kłopoty, szczególnie w takim okresie grypowym, z długim przebywaniem w pomieszczeniach klimatyzowanych - tłumaczy na antenie Radia Maryja.
Z odsieczą prezesowi przyszła posłanka jego partii Grażyna Gęsicka. Też zwala winę na klimatyzację. Jej chłodne powietrze też chyba nie służy, bo zamiast słuchać o sposobach wyjścia z kryzysu, bierze błyszczyk i maluje usta.
Kiedy nadchodzi wieczór, sytuacja nie zmienia się ani trochę. Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski zerka co i rusz na monitor, żeby nie zasnąć. A tam sposobów na recesję jak na lekarstwo. Ale za to emocji co niemiara - mecz piłki nożnej w Pucharze UEFA Lech Poznań - Udinese. Dramaturgia znacznie większa aniżeli ta na sali. Jedno jest pewne: o takim sposobie wyprowadzania Polaków z kryzysu wyborcy przy okazji następnych wyborów na pewno nie zapomną!





