
Mirosław „Miro” Drzewiecki (54 l.) wrócił z bezpłatnego urlopu na ...
Widać, że parlamentarzyści nie mają zamiaru się oszczędzać, dlatego możemy być spokojni, że szybko wyprowadzą nas z kryzysu.
Godz. 11. Na mównicę wchodzi minister finansów Jacek Rostowski (58 l.). I od razu atakuje prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (60 l.). Tyle że byłego premiera na sali nie ma. Odnajduje się w sali obok, gdzie za chwilę ma wystąpić na konferencji. Co spowodowało, że nie było go podczas debaty? Wieczorem już wiemy! To paskudna klimatyzacja, której prezes Kaczyński po prostu nienawidzi. - Mam pewne kłopoty, szczególnie w takim okresie grypowym, z długim przebywaniem w pomieszczeniach klimatyzowanych - tłumaczy na antenie Radia Maryja.
Z odsieczą prezesowi przyszła posłanka jego partii Grażyna Gęsicka. Też zwala winę na klimatyzację. Jej chłodne powietrze też chyba nie służy, bo zamiast słuchać o sposobach wyjścia z kryzysu, bierze błyszczyk i maluje usta.
Kiedy nadchodzi wieczór, sytuacja nie zmienia się ani trochę. Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Jarosław Kalinowski zerka co i rusz na monitor, żeby nie zasnąć. A tam sposobów na recesję jak na lekarstwo. Ale za to emocji co niemiara - mecz piłki nożnej w Pucharze UEFA Lech Poznań - Udinese. Dramaturgia znacznie większa aniżeli ta na sali. Jedno jest pewne: o takim sposobie wyprowadzania Polaków z kryzysu wyborcy przy okazji następnych wyborów na pewno nie zapomną!
Wybrane komentarze


- familia4 21.02.2009, 08:35
Co się dziwić,ze posłowie się nie przemęczają ,oni już są po słowie i zwolnienie im nie grozi,najwyżej dieta,a ta też nie jest taka zła,więc ani bezrobocie ani kryzys specjalnie ich nie interesują.
- mrowka269 22.02.2009, 13:15
Nudzą się, bo na kryzysie nie da się zarobić. Nieliczni są jednak aktywni.




