Polskie wojsko w Afganistanie
Zobacz też

16 sierpnia 2007 roku we wiosce Nangar Khel żołnierze z ...

- To nie jest żadna misja stabilizacyjna, jak nazwali ją pokrętni politycy, lecz wojna, w której polscy żołnierze występują bez żadnych ograniczeń co do terytorium działania ani zakresu użycia broni - cytuje "Rzeczpospolita" mec. Jacka Kondrackiego. Dla jego klienta ppor. Łukasza Bywalca, oskarżonego o dowodzenie ostrzałem wioski, prokurator żąda kary 10 lat więzienia i utraty praw publicznych (w tym mieści się m.in. degradacja).

Według Kondrackiego, doszło do tragicznego błędu, ale nie zbrodni. Jak mówił, "gdyby oskarżeni wrócili w trumnach, mieliby pogrzeb z honorami i wszystko byłoby w porządku".

Patrz też: MON wyda 30 mln na orkiestry wojskowe z pieniędzy PODATNIKÓW

Zdaniem mec. Andrzej Reichelt (broni chor. Andrzeja Osieckiego i plut. Tomasza Borysiewicza, dla których prokurator żąda 12 i 10 lat więzienia oraz utraty oraw publicznych), prokuratura popełniła błędy i uniemożliwiła dokonanie wizji lokalnej w Afganistanie. Zwrócił też uwagę, że według opinii jednego z biegłych nie można wykluczyć, że w czasie akcji zepsuł się celownik moździerza. Jak przekonywał, żołnierze ostrzeliwali pobliskie wzgórze.

Wyrok ma zapaść 1 czerwca.

Do ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel przez polskich żołnierzy doszło w sierpniu 2007 roku. Jej mieszkańcy właśnie świętowali wesele. Zginęło sześć osób, a trzy zostały ranne.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Jonasz 25.05.2011, 18:03

Na tzw. misję stabilizacyjną do Afganistanu proponuję wysłać zainteresowanych prokuratorów. Do łapy kałasznikowy i na patrole. Za nimi dzielnych decydentów.

kasia 25.05.2011, 22:20

Czy masz czasem wrażenie, że nie wiesz co masz ze sobą zrobić? Zaszalej ! :D GLOBLOTTO - na prawdę warto !

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!