WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
Madzia z Sosnowca
  • Madzia z Sosnowca
  • Madzia z Sosnowca nie żyje
  • Madzia z Sosnowca
  • Matka Madzi, Katarzyna W. z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci
Zobacz też

Przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego (49 l.) w sprawie śmierci Madzi (†6 ...

Katarzyna W. wraz z mężem i Madzią mieszkali w Sosnowcu przy ulicy Floriańskiej. To z tego miejsca kobieta wyszła z wózkiem. Minęło półtorej godziny po jej wyjściu z domu, gdy odnaleziono ją leżącą na chodniku przy ul. Legionów. Zapewniała, że ktoś uderzył ją w tył głowy po czym upadła. Krzyczała, że dziecko zostało porwane.

Teraz już wiemy, że była to nieprawdziwa historia. Ciało maleńkiej Madzi zostało znalezione w ruinach, które znajdowały się w jednym z sosnowskich parków.

TVN 24 podaje, że trasa która matce zajęła półtorej godziny normalnym tempem jest możliwa do pokonania w 45 minut. To może sugerować, że kobieta miała wystarczająco dużo czasu, żeby samodzielnie ukryć ciało.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
~anonim7899 07.02.2012, 13:56

bardzo dziwne, bo inne zrodla mowia o eksperymentach przeprowadzonych przez policje, ktore wskazuja na to, ze katarzyna musialaby biec z wozkiem

~anonim8217 07.02.2012, 14:06

Ojciec Madzi z Sosnowca: Kiedy ZNOSIŁEM WÓZEK jeszcze ŻYŁA. Ciężko teraz powiedzieć w co się wierzy

Madzia miała zaginąć 24 stycznia. Przez kilkanaście dni trwały poszukiwania dziewczynki. Katarzyna W. przyznała się dopiero Krzysztofowi Rutkowskiemu, że dziecko wypadło jej z rąk i uderzyło głową o próg. Matka wyjawiła również, że sama porzuciła ciało w parku.

W tym momencie matka Madzi przebywa w jednym z katowickich aresztów. Postawiono jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły na razie zeznania matki na temat nieszczęśliwego wypadku.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!