Bartosz Arłukowicz, pieczątkowy protest lekarzy
Zobacz też

Czy poprawi się los pacjentów, którzy przez źle wystawioną receptę ...

Minister zdrowia był w poniedziałkowy wieczór gwiazdą wszystkich programów telewizjnych. W ciągu niespełna trzech godzin pojawił się w telewizji Polsat News oraz programach "Kropka nad i" w tvn24 i "Tomasz Lis na żywo" w TVP2. Wszędzie jak mantrę powtarzał, że protest pieczątkowy lekarzy, którzy domagają się zmian w zapisach ustawy refundacyjnej to tylko chwilowy chaos, a resort zdrowia będzie bronić pacjentów.

Bartosz Arłukowicz u Tomasza Lisa zapewniał chorych i aptekarzy, że nawet recepty z pieczątkami "Refundacja do decyzji NFZ" będą refundowane przez NFZ, więc farmaceuci mogą je realizować bez obaw, że poniosą straty.

Szef resortu zdrowia był daleki od otwartego krytykowania lekarzy za prowadzenie protestu pieczątkowego, ale dał jasno do zrozumienia, że nie wypełniając rubryki o odpłatności leku postępują niezgodnie z prawem.

- Wypisywanie recept nie jest sztuką. Pieczątka ta jest narażaniem pacjenta na kłopoty. Takie postępowanie nie jest w zgodzie z zasadami ustalonymi przez państwo –  stwierdził Arłukowicz. Minister obiecywał, że skargi pacjentów na pracę lekarzy będzą sprawdzane, a medycy poniosą konsekwencje.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
rich 03.01.2012, 09:53

Lekarze maja racje. Rzad daje im dadatkowa prace,a przeciez lekarz musi leczyc i czas jest tutaj bardzo wazny.Ustawa ministra zdrowia jest fatalnie przygotowana. Np to cale zamieszanie mozna rozwiazac
dobrym programem komputerowym! Ale to nie w Polsce.

justyna 03.01.2012, 10:43

arlukowicz przestan grac biednymi emerytami i matką z chorym dzieckiem w każdej swojej medialnej wypowiedzi.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!