Popadało i zalało. Na Podkarpaciu po nocnych wyjątkowo intensywnych ulewach ...
- Boję się o siebie i swoje dzieci - mówi kobieta, tuląc do piersi synów Oskara (2 l.) i Damiana (11 l.). - Cały czas razem z sąsiadami dzwonimy do straży pożarnej, ale oni też nic nie mogą poradzić. Czekają tyko na moment, aby nas ewakuować - relacjonuje roztrzęsiona kobieta.
Przeczytaj koniecznie: Roztopy sparaliżowały stolicę
Jedynym sensownym rozwiązaniem w tej sytuacji jest czekanie z nadzieją, że woda sama opadnie. - Może przyjdzie mróz i wtedy woda opadnie - modli się 30-latka o ochłodzenie.
Wybrane komentarze


- Wiew 05.03.2010, 06:38
Moglibyście te worki z piaskiem poukładać porządnie. Przynajmniej do zdjęcia.
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Tarnobrzeg - Soboniów, Wielowieś, Silec, Zakrzów: ZALANE PIWNICE, podtopione garaże – straty po nocnych opadach

- Woda znowu zalewa kraj - niebezpiecznie w Annopolu i Tarnobrzegu

- Sandomierz: 1000 ratowników, 2 amfibie i 2 śmigłowce walczą w wielką wodą

- Uproszczone procedury dla powodzian - wystarczy protokół zniszczeń

- Wielkopolska: Poznań przygotowuje się na falę kumulacyjną na Warcie

- Powódź, Częstochowa: Warta przerwała wały przeciwpowodziowe, cztery dzielnice pod wodą (ZDJĘCIA+VIDEO)

- Przyborów, śląskie: Utonął ratując syna. Pierwsza ofiara powodzi

- Powódź w Płocku: Wisła wylała i zalała osiedle. Trwa ewakuacja





